40 lat temu, podczas jednej z wycieczek rowerowych, elbląski archeolog Marek Franciszek Jagodziński, dostrzegł na polu w okolicach jeziora Druzno tajemnicze przedmioty. Po ich dokładniejszym obejrzeniu stwierdził, że są to fragmenty naczyń ceramicznych, które mogą pochodzić z okresu wczesnego średniowiecza. To pozornie nieznaczące wydarzenie doprowadziło w konsekwencji do sensacyjnego odkrycia, które pobudziło naszą fantazję i poruszyło badaczy na całym świecie.
Legendarna osada Truso, jedyna wikińska osada na terenie dzisiejszej Polski, została następnie dokładnie rozpoznana przez archeologów, w toku badań prowadzonych w dwóch etapach: w latach 1982-1991 oraz 2000-2008. Miejsce to dostarczyło wyjątkowych zabytków średniowiecznych i obiektów z wcześniejszych okresów, w tym pochodzących z Anglii, Skandynawii, a nawet kalifatu arabskiego. Analizy potwierdziły, że osadę zamieszkiwali przede wszystkim Skandynawowie, o czym świadczy charakterystyczna zabudowa oraz odkrywane wyroby. Ich głównym zajęciem był handel i wyspecjalizowane rzemiosło. Zamieszkujący peryferia tej osady Słowianie zajmowali się rolnictwem, hodowlą i rybołówstwem - tworzyli społeczność usługową w stosunku do Skandynawów ze strefy portowej i centralnej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!