Reklama

Jak darmo parkować? Trzeba się zameldować

09/09/2011 07:15

Parkomaty na klepisku lub rozkopanych ulicach, pobieranie opłat nawet do godziny 20, bezpłatne abonamenty dla mieszkańców tylko na okres miesiąca i tylko dla zameldowanych w strefie, nierówne traktowanie właścicieli mieszkań i właścicieli lokali użytkowych. Lista zarzutów do Strefy Płatnego Parkowania w Elblągu jest długa.

Na forach internetowych można znaleźć setki, jeśli już nie tysiące, negatywnych opinii na temat zasad płatnego parkowania w Elblągu. Jedni protestują w ogóle przeciwko płatnym parkingom. Inni wskazują, że podobne strefy funkcjonują w wielu miastach. Tylko tam nie ma tak kuriozalnych rozwiązań, jak w uchwale zaproponowanej przez prezydenta Elbląga i przegłosowanej przez radnych koalicji.

Minął już tydzień, odkąd w mieście obowiązują nowe zasady parkowania. Mieszkańcy bardzo szybko musieli przyzwyczaić się do nowych przepisów.
— Przez pierwsze dni najczęściej pouczaliśmy o zmienionych zasadach parkowania w centrum miasta — mówią elbląscy strażnicy miejscy. — Teraz nie wystawiamy mandatów tylko w sporadycznych przypadkach, np. gdy dotyczy to osób spoza Elbląga.

Mieszkańcy, którzy nie kupią biletu lub nie mają abonamentu, na taryfę ulgową raczej nie mają co liczyć.
Miejsc, gdzie można postawić samochód bez płacenia pozostało bardzo niewiele. Można je znaleźć przy odrobinie szczęści — bo z oczywistych względów cieszą się ogromną popularnością — na parkingu przy muzeum oraz przy Zespole Szkół Techniczno-Informatycznych i Zespole Szkół Zawodowych nr 1 (od strony ul. Tysiąclecia). Jest jeszcze kilka miejsc przy ul. Studziennej. Tuż po wprowadzeniu SPP można było parkować za darmo na części ul. Rybackiej (od strony Bulwaru Zygmunta Augusta), ale urzędnicy szybko "poprawili" to niedopatrzenie ustawiając znak zakazu na wjeździe w uliczkę.

Za darmo można jeszcze postawić auto przed tzw. ogródkiem archeologicznym oraz przed katedrą — tam straż miejska nie może wystawić kierowcom mandatu. Kilka miejsc udałoby się znaleźć jeszcze na tyłach kamienic, ale nie wszędzie. Urzędnicy ustawili np. parkomat na zapleczu kamienic przy ul. Wigilijnej.

Wśród osób mieszkających na obszarze SPP jest wiele osób wynajmujących mieszanie.
— Od dwóch lat wynajmuję mieszkanie — mówi Kuba Strumiński, mieszkaniec starówki. — Mam sporządzoną umowę z właścicielem lokalu, jest ona zgłoszona do skarbówki, opodatkowana.

Abonament uprawniający do parkowania za darmo jednak mu nie przysługuje - te mogą otrzymać tylko zameldowani.
— Jedynym wyjściem był czasowy meldunek i udało się go załatwić. Z powodów dydaktycznych — wyjaśnia Kuba Strumiński.

W sytuacji bez wyjścia są natomiast właściciele firm.
— Mam własnościowy lokal na Starym Mieście, płacę podatki - w tym od gruntu - i nie mogę dostać darmowego abonamentu — mówi jeden z przedsiębiorców. — Właściciel lokalu mieszkalnego taką możliwość ma. To nierówne traktowanie przez prawo.

Elblążanie w większości nie zostawili suchej nitki na nowych zasadach płatnego parkowania i osobach odpowiedzialnych za ich wprowadzenie. Błędy w przyjętej uchwale wytykają też radni, np. z PiS.
— Od razu mówiliśmy, że należy powołać zespół i wypracować pewien kompromis, aby te przepisy były mniej krzywdzące dla mieszkańców — przypomina radny Marek Pruszak. — Poza tym najpierw należy przygotować miejsca parkingowe, a nie stawiać parkomatów na klepisku ((ul. Wigilijna-red.) lub na rozkopanych ulicach, przy których są prowadzone budowy.

Potrzebę zmian widzą również radni SLD.
— Nie należy wprowadzać pojedynczych zmian, ale zasady parkowania ocenić za jakiś czas i kompleksowo dostosować ją do naszych realiów — uważa Henryk Horbaczewski (SLD).

— Takie były założenia, że po około 3 miesiącach testowania zostanie przeprowadzona analiza, czy nie popełniono błędów — dodaje Jerzy Wcisła (PO).
rm

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama