Reklama

Jak na początku każdego roku czeka nas fala podwyżek

01/01/2012 21:09

Tu kilka złotych, tam kilka procent. Od Nowego Roku wszystko idzie w górę. Przyjdzie nam więcej płacić za prąd, gaz, paliwa, media czy żywność. Jeśli coś potanieje, to tyko marzenia, bo w ciężkich czasach i marzycieli przybywa, a jak czegoś jest dużo, to musi potanieć — takie są prawa popytu i podaży.

Od stycznia zdrożeje olej napędowy, bo znikają ulgi, która Polska miała po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Bez ulgi akcyza urośnie z 302 euro do 330 euro za tonę. A to oznacza, że olej napędowy zdrożeje o około 16 groszy na litrze — przewidują eksperci.

Dziś olej napędowy jest droższy od benzyny, a jeszcze 10 lat temu ropa na stacji była tańsza od bezołowiowej o prawie złotówkę. Skąd to zawirowanie przy dystrybutorze?
— W ostatnich dziesięciu latach zużycie benzyn w kraju spadło o jedną piątą, a popyt na olej napędowy wzrósł o 150 procent — tłumaczy Urszula Cieślak, analityk rynku paliw.

Obecnie Polska zużywa trzy razy więcej diesla niż benzyn, podobnie jest w całej Europie. Dlatego olej szybko drożeje. A to oznacza kłopoty, szczególnie dla firm transportowych.
— Jeśli cena dobije do sześciu złotych za litr, a wszystko na to wskazuje, to będziemy tankować na Zachodzie — mówi Krzysztof Rafalski, właściciel firmy z Reszla zajmującej się międzynarodowym transportem. — Raz, że będzie taniej, a dwa, że mają lepsze paliwa. Tymi podwyżkami to fiskus sam sobie strzeli gola, bo nie będzie takich wpływów do budżetu ze sprzedaży paliw jak sobie wyliczyli urzędnicy.

Wielu mieszkańców budynków ETBS w Elblągu pod choinkę dostało prezent od zarządu.
— Kwit z podwyżką — mówi pani Barbara, która mieszka w budynku przy ul. Żyrardowskiej. — Teraz płacimy już siedemset złotych za dwupokojowe mieszkanie.
Do czynszu trzeba jeszcze doliczyć wydatki na energię elektryczną.
— Teraz miesięcznie płacę za prąd 230-250 złotych, a tu nie ma gazu, wszystko jest na prąd — tłumaczy kolejna mieszkanka ETBS.

A przyjdzie jej płacić jeszcze więcej. Od 1 stycznia drożeje energia.
— Średni wzrost rachunku za energię elektryczną dla odbiorców z gospodarstw domowych wyniesie ok. 7,4 proc. — wyjaśnia Beata Ostrowska, rzecznik prasowy grupy Energa.
Według niej, po podwyżce przeciętna rodzina zapłaci miesięcznie za prąd około 5,4 zł więcej.

Jak drożeje prąd, to w górę idzie też gaz. Choć na razie nie wiadomo o ile, bo Urząd Regulacji Energetyki nie zgodził na podwyżki, które zaproponowało Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwa. Według nieoficjalnych informacji, w grę miała wchodzić podwyżka rzędu aż 17-18 proc, na co absolutnie nie chce się zgodzić URE. Pierwotnie spółki energetyczne też chciały podnieść ceny o 8-17 proc.

Oszczędzać nie da się na jedzeniu. Eksperci przewidują, że żywność podrożeje przynajmniej o 5 proc.
— Nie więcej, bo Unia ma spore zapasy żywności — uspokaja Henryk Welc, główny specjalista z Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej. — Ale jeśli do gry wejdą spekulanci, wielki kapitał światowy, to może być jak z cukrem, którego cena nagle skoczyła na początku 2011 roku.

Jeść trzeba, ale palić już nie. A palacze dostaną po kieszeni. 1 stycznia w górę o 4 proc. idzie akcyza na wyroby tytoniowe. To oznacza, że paczka papierosów podrożeje co najmniej o 25 groszy. Niewiele, ale resort finansów szacuje, że dzięki podwyżce akcyzy do kasy państwa wpłynie dodatkowo 245 mln złotych.

Nie tylko palacze muszą trzymać się za kieszeń, ale też świeżo upieczeni rodzice. Od 1 stycznia znika preferencyjna 8-proc. stawka VAT na ubranka niemowlęce i obuwie dziecięce. Teraz towary te zostaną objęte 23 proc. stawką.

Dlaczego zawsze koło Nowego Roku Polacy drżą przed podwyżkami?
— Bo pisze się, mówi tylko o tym co i o ile zdrożeje — uważa prof. Janusz Heller, ekonomista z UWM. — Nikt nie lubi płacić więcej, ale jednocześnie od 10 lat inflację w Polsce mamy poniżej pięciu procent. Dopóki jednak nie będziemy trzymać w ryzach wydatków publicznych, a 80 proc. wydatków socjalnych z budżetu państwa to wydatki nietrafione, to zawsze w okolicach nowego roku będzie powracał temat podwyżek — dodaje ekonomista.
am, Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama