Jak to znieść? 36 stopni Celsjusza w cieniu; o wysokości słupka rtęci w słońcu nawet już nie mówmy. Tak było w sobotę. Ulgi nie przynosiły nawet krótkotrwałe ulewy i burze. Kilka minut po ich ustaniu - temperatura wracała na swoje "stare" miejsce.
Upały oraz towarzyszące im, zwłaszcza przed burzą, "ciężkie" powietrze oraz nagłe spadki ciśnienia dają się we znaki zwłaszcza osobom starszym i chorym (przede wszystkim na choroby serca i układu krążenia). Podczas takiej jak teraz pogody, ostrzegają lekarze, rośnie drastycznie liczba omdleń.Kilka dobrych rad
W autobusach, które nie są wyposażone w klimatyzację, trzeba otworzyć okna, by zapewnić wewnątrz ruch powietrza i uniknąć zaduchu. Zaduch pogarsza stan zdrowia ludzi cierpiących na choroby układu oddechowego, może powodować duszności, nasilać objawy astmy.
Złym pomysłem jest opalanie się w upały na trawnikach w miejskich parkach. Silne działanie słońca może spowodować u opalających się zawroty głowy, spadek ciśnienia tętniczego, a nawet udar. W upalne dni w parku najlepiej przebywać w cieniu, pod drzewem.
Osoby z bardzo jasną karnacją w szczególnie upalne dni nie powinny mieć odsłoniętych ramion, gdyż może dojść u nich do poparzeń pierwszego i drugiego stopnia. Pojawią się wówczas zaróżowienie skóry i ból, a następnie pęcherze wypełnione płynem.
Kardiolodzy zalecają, by osoby, które odczuwają duszności, bóle w klatce piersiowej, kołatanie lub nierówne bicie serca, albo mają mroczki przed oczami, zgłaszały się do lekarza lub wzywały pogotowie ratunkowe.
W czasie upałów nie zapomnijmy o swoich czworonożnych ulubieńcach. Należy zapewnić im stały dostęp do wody.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!