Reklama

Janek Krasicki. Jego miejsce jest w muzeum

19/12/2013 13:08

Czasy, gdy Janek Krasicki, stalinowski agitator, działacz komunistyczny, był uznawany za wzór patriotyzmu dla młodzieży dawno minęły. Jednak jego pomnik nadal stoi przed jedną z elbląskich szkół. Pierwsze próby usunięcia go z tego miejsca podjęto już kilka lat temu. Całkiem niedawno sprawa wróciła na tapetę.

Wszystko wskazuje na to, że tym razem się uda i relikt minionej epoki trafi do muzeum. 

Radni Platformy Obywatelskiej zaapelowali do władz Elbląga o usunięcie, haniebnego ich zdaniem, pomnika Janka Krasickiego, znajdującego się przed Zespołem Szkół Techniczno-Informatycznych przy ul. Rycerskiej. Ten temat już wcześniej przedstawiciele różnych opcji politycznych podnosili kilkakrotnie. Ich postulaty pozostawały bez echa.

Wszystko wskazuje na to, że tym razem będzie inaczej. Oprócz dyskusji pod tytułem "kto pierwszy chciał Janka do lamusa historii odesłać" pojawiła się również nadzieja, że tak rzeczywiście się stanie. 


— Jestem przeciwny burzeniu jakichkolwiek pomników, bo każdy z nich jest w pewnym sensie świadectwem epoki. Uważam jednak, że pomnik Janka Krasickiego powinien trafić do muzeum – udało mi się przekonać dyrekcję Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu, by w tej instytucji znalazło się miejsce na usunięty sprzed szkoły pomnik — poinformował w oficjalnym oświadczeniu w tej sprawie prezydent Elbląga Jerzy Wilk.


— Do tej pory, jeśli chodzi o relikty PRL, zajmowaliśmy się jedynie zabawkami. Być może jednak przyjdzie nam i zwrócić się w stronę pomników — mówi Tomasz Gliniecki z elbląskiego muzeum. — Tak na poważnie, to jeśli ten pomnik ma zniknąć z przestrzeni publicznej, muzeum rzeczywiście jest dobrym miejscem do przechowania go. Być może zostanie kiedyś pokazany przy okazji wystawy dotyczącej tego okresu w historii.


Nie wiadomo, kiedy "eksponat" trafi do muzeum. Na razie opinię w tej sprawie musi wyrazić Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Pomnik figuruje bowiem w ewidencji miejsc pamięci narodowej i mu podlega. Prośbę w tej sprawie prezydent Wilk wystosował do komitetu wojewódzkiego w Olsztynie.

— Teraz oczekujemy na odpowiedź. Dopiero, gdy dopełniona zostanie ta droga formalna, będzie można powiedzieć konkretnie, jakie będą dalsze losy "Janka Krasickiego" — dodaje Rafał Maliszewski.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama