Moje życie zmieniło się w jednej chwili. Jednego dnia świętowałem ukończenie szkoły, drugiego jechałem do pracy do Fromborka, na basen. Spieszyłem się. Spieszył się również kierowca z Warszawy. Zderzyliśmy się czołowo. Od tamtego momentu minęło 10 lat. Niedawno nauczyłem się chodzić o kuli — opowiada Arkadiusz Ulfik, niepełnosprawny ratownik. Anna Dawid-wydawca on-line.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!