Zaczęło się od dziadka, który kocha muzykę. — W jego ślady poszła mama, a w jej ślady poszłam ja… — mówi Julia Kaczmarczyk, elblążanka, której najnowsza piosenka podbija serca kolejnych słuchaczy. Jak przyznaje wokalistka, inspirują ją przede wszystkim emocje, bo to im chce dać upust, tworząc.
Jak Julia wspomina swoje dzieciństwo? Było wypełnione muzyką. — Mama słuchała mnóstwa przeróżnych płyt, do wielu z nich sama dziś wracam. Ale tak naprawdę wszystko zaczęło się od dziadka, w jego ślady poszła mama, a w jej ślady ja — opowiada wokalistka.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!