Gdy na parkingu nie znalazła swojego auta, powiadomiła policję o kradzieży. Sprawą zajęli się kryminalni. I szybko sprawa zakończyła się szczęśliwym finałem.
— Kobieta zgłosiła na policję, że w nocy skradziono jej auto, hondę jazz z 2004 roku. Na miejsce pojechali policjanci kryminalni i po chwili… okazało się, że zielona honda jest zaparkowana, ale gdzie indziej, a dokładnie na sąsiednim parkingu — informuje komisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!