Reklama

Kryta pływalnia zamknięta. Na basen do Braniewa


29/06/2011 20:17

W czasie wakacji elblążanie, podobnie jak w latach ubiegłych, nie będą mogli korzystać z krytej pływalni, która jest w remoncie. By popływać, trzeba będzie wybrać się do Braniewa. Tam nowy obiekt przeżywa chwile świetności, a odwiedzają go spore grupy mieszkańców z Elbląga, Olsztyna, a także z Rosji.

Po raz kolejny elblążan czeka niemiła niespodzianka. Także i w tym roku w czasie wakacji z użytkowania została wyłączona jedyna kryta pływalnia w mieście. Powód - prace remontowe, jakie będą przeprowadzone na obiekcie. Mieszkańców dziwi nie to, że prace będą wykonywane, ale że będą trwały aż dwa miesiące.


— Prace konserwatorskie, stacja uzdatniania wody, tego nie da zrobić się w kilka dni — twierdzi Marek Wnuk, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Elbląg. — Dodatkowo przestarzałe urządzenia wymagają przerwy w funkcjonowaniu.




Basen oddano do użytku w 1987 roku. Został zbudowany z okazji obchodów 750-lecia Elbląga. Od tamtej pory przechodził szereg napraw, większych i mniejszych, ale nie doczekał się gruntownej przebudowy. Dlatego co roku wymaga coraz większych nakładów finansowych na bieżące naprawy i utrzymanie.


Dziś liczy już 24 lata i z nowoczesnymi obiektami ma niewiele wspólnego. Także koszty jego utrzymania są znacznie wyższe, niż przy nowych obiektach. Basen przy ul. Karowej, na którym pracuje 26 osób, miesięcznie generuje koszty w wysokości 125 tys. To zbyt dużo, by mógł zarobić na siebie. Nie pomaga nawet duże obłożenie, które wynosi 24 tys. osób miesięcznie, co daje około 800 użytkowników na dzień. Jednak do południa z basenu korzystają (na preferencyjnych warunkach) kluby sportowe i uczniowie elbląskich szkół. 




— Technologia zastosowana w tym obiekcie sięga lat sześćdziesiątych, a to powoduje, że basen jest drogi w utrzymaniu — tłumaczy dyrektor Wnuk. — Myślę, że nie byłoby dużo drożej utrzymać dwa mniejsze, ale wybudowane w nowej technologii, baseny.


Takiego problemu nie mają w Braniewie, gdzie niespełna półtora miesiąca temu otwarty został Kompleks Rekreacyjno-Rehabilitacyjn „Zdrowe Braniewo”.
 Dyrekcja zapewnia, że jeżeli nie zmusi ich do tego awaria, to basen bez przerwy czynny będzie nie tylko przez najbliższe miesiące, ale i lata.


— Dla mnie nawet jeden człowiek na basenie to już zysk, nie wyobrażam sobie by zamykać obiekt choćby na jeden dzień — wyjaśnia Krzysztof Kądziołka, dyrektor kompleksu w Braniewie. — Utrzymanie obiektu pustego, czy pełnego jest takie same, bo i tak trzeba płacić pracownikom. Spuszczenie takiej ilości wody, a następnie napełnienie basenu i podgrzanie wody do odpowiedniej temperatury, to zdecydowanie większe koszty niż normalna działalność obiektu.




To co nie opłaca się w Braniewie, o dziwo daje korzyści w Elblągu. Tu dwumiesięczna przerwa w funkcjonowaniu obiektu sprawia, że miasto... nie musi dopłacać do jego funkcjonowania. 
— W czasie wakacji z basenu i tak nie korzystałyby szkoły, a zainteresowanie ze strony klubów i zakładów pracy byłoby dużo mniejsze — mówi szef elbląskiego MOSiR. — Obawiam się, że nie udałoby się nam zapełnić wszystkich godzin, a co za tym idzie pokryć kosztów jego funkcjonowania. Nie jestem przekonany, czy elblążanie tak chętnie odwiedzaliby nas w momencie, kiedy większość wybiera wyjazdy nad morze, czy jezioro.


Obiekt w Braniewie, jak na razie, cieszy się sporym zainteresowaniem. W pierwszym miesiącu skorzystało z niego około 18 tys. ludzi, średnio 600 osób na dzień. Dyrekcja szacuje, że podobnie będzie także w drugim miesiącu. Na obiekcie pracuje 39 osób, większość to obsługa basenu. Koszt miesięczny jego utrzymania to 150 tys. zł. Mimo tego, basen przynosi zyski.




Zatem, czy się to elblążanom podoba, czy nie, na wakacje zostają pozbawieni krytej pływalni. Pewnym wyjściem z sytuacji byłaby budowa nowego basenu, o którym w swojej kampanii często mówił obecny prezydent Grzegorz Nowaczyk. Kiedy możemy się spodziewać obiecanego aquaparku?


— Trwają ostatnie ustalenia z zewnętrzną firmą, która ma przygotować formułę partnerstwa publiczno-prywatnego — wyjaśnia Anna Kleina, rzecznik prasowy prezydenta. — Firma ma już na sowim koncie kilkanaście tego typu obiektów w samorządach w całym kraju.

Wszystko zatem wskazuje na to, że na nowy kompleks będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, a do tego czasu mieszkańcy Elbląga będą musieli korzystać z propozycji basenów m.in. w Braniewie i Trójmieście.
kmf

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama