Kryzysowy 2009 rok nie był łatwy dla elbląskiej kasy. Nie udało się rozpocząć kilku inwestycji, które były planowane w ubiegłorocznym budżecie. W czwartek na sesji radni rozliczą prezydenta z ubiegłorocznych wydatków miasta.
— W ciągu roku zwykle kilka razy robimy potrzebne zmiany w budżecie. W 2009 r. skorygowaliśmy nasz budżet dosyć sporo w dół. Braliśmy pod uwagę kilka powodów. Jeden z nich to system finansowania ze środków unijnych. Biorąc pod uwagę zmiany w zasadach wypłacania pieniędzy z Unii Europejskiej skorygowaliśmy nasz plan o prawie 25 milionów złotych — tłumaczyła Rozalia Grynis, zastępca skarbnika Urzędu Miejskiego w Elblągu. — Kryzys wywarł duży wpływ na poziom dochodów ze sprzedaży majątku komunalnego. Powód - trudniejszy dostępu do kredytów. W Elblągu zwiększyło się też bezrobocie. W grudniu stopa bezrobocia wyniosła u nas blisko 16 procent. Pracy nie miało ponad 12 tysięcy osób.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!