Reklama

Ksiądz Marcin Plich: zginął mój przyjaciel i mistrz



15/04/2010 14:34

To był mój mistrz i przyjaciel — tak mówi ks. porucznik komandor Marcin Pilch, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Elblągu o księdzu pułkowniku Adamie Pilchu, p.o. naczelnego kapelana ewangelickiego, który zginął w katastrofie samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem.

Ksiądz Marcin Pilch z Elbląga nie jest spokrewniony z księdzem Adamem Pilchem p.o. naczelnego kapelana ewangelickiego.
— Pochodzimy z Wisły, gdzie to nazwisko jest bardzo popularne. Prawie wszyscy, którzy nazywają się Pilch, pochodzą z Wisły — wyjaśnia ks. Marcin.
 


Ksiądz Marcin Pilch, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Elblągu przyznaje, że wiadomość o tragicznej śmierci księdza pułkownika Adama Pilcha była dla niego ciosem.


— Był dla mnie autorytetem, chociaż urodziliśmy się prawie w tym samym czasie — mówi ks. Marcin Pilch. — Gdy rozpoczynałem swoją pracę, byłem wikarym, a on proboszczem. Nauczyłem się od niego, że należy nawet najmniej ważne zadanie wykonywać solidnie. Adam unikał pochopnego oceniania ludzi, nie chciał nikogo skrzywdzić. 
Ksiądz Adam Pilch był znany jako proboszcz ewangelickiej parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie. 
— W pracy duszpasterskiej posługiwał się przykładami z życia i własnych przeżyć — mówi ks. Marcin. — Co ciekawe przed wojną w tej parafii pracował ksiądz, który zginął Katyniu. Adam też, tyle, że siedemdziesiąt lat później, gdy chciał oddać hołd pomordowanym przez NKWD.

Podczas elbląskich uroczystości upamiętniających ofiary zbrodni katyńskiej miałem zaszczyt przeczytać modlitwę, którą ks. Adam miał zmówić w Katyniu. 

Złoty medal Schweitzera 

W ważnych wydarzeniach księdzu Marcinowi towarzyszył ksiądz Adam Pilch.
— Udzielał ślubu mnie i mojej żonie — wspomina. — Gdy w 2007 roku zostałem proboszczem w Elblągu podczas uroczystości wprowadzał mnie do parafii. To była moja decyzja. Wybrałem Adama, ponieważ był dla mnie autorytetem i moim przyjacielem. Pracowaliśmy razem w ewangelickim duszpasterstwie wojskowym. On miał większe doświadczenie i służył mi pomocą. Wiele się od niego nauczyłem. 
Ksiądz Marcin podkreśla, że nie tylko on cenił księdza pułkownika Pilcha. 
— W 2007 roku został odznaczony złotym medalem Alberta Schweitzera — mówi. — Odznacznie jest przyznawane przez Albert Szweitzer Światową Akademię Medycyny, do której należy m.in. 24 laueretów nagrody Nobla.

gw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama