Reklama

Kto decyduje, gdzie chowany jest zmarły?

28/10/2011 15:40

Za nowe miejsce na Cmentarzu Dębica trzeba zapłacić 572 zł 40 groszy. Natomiast na cmentarzu Agrykola nie kopiemy już nowych grobów, możliwe są jedynie pochówki w istniejących już grobowcach — mówi Andrzej Dratwa, kierownika Wydziału Administracji Cmentarzy w Zarządzie Zieleni Miejskiej w Elblągu.



— Zbliża się dzień Wszystkich Świętych, wspominamy wtedy naszych bliskich, którzy odeszli. W tym okresie poświęcamy też uwagę ich grobom, zapalamy znicze, czyścimy nagrobki lub stawiamy pomniki,
a jak to wszystko wygląda od strony administracyjnej? Kto decyduje, gdzie chowany jest zmarły? Czy miejsce pochówku wybiera Zarząd Zieleni Miejskiej czy rodzina zmarłego?
— 

Jeśli ktoś ma już wykupiony grób, to zmarły jest chowany tam. Jeśli nie, to my wyznaczamy miejsce w kolejnej kwaterze. Czasami zdarza się, że rodzina nie ma wykupionego grobu, ale zależy im, aby pochować zmarłego w pobliżu kogoś bliskiego, a nie na drugim końcu cmentarza. Jest taka możliwość, jeśli na przykład ktoś wykupił grób i potem zrezygnował albo jakiś został zlikwidowany.

— 


Ile wynosi opłata za miejsce na cmentarzu i po jakim czasie należy przedłużyć korzystanie z danego miejsca?
— 


Za nowe miejsce na Cmentarzu Dębica trzeba zapłacić 572 zł 40 groszy. Wchodzi w to opłata za samo miejsce oraz opłata eksploatacyjna, za korzystanie z wody czy wywożenie śmieci. Natomiast na cmentarzu Agrykola nie kopiemy już nowych grobów, możliwe są jedynie pochówki w istniejących już grobowcach. Opłata za miejsce na cmentarzu jest ważna przez dwadzieścia lat. Po upływie tego czasu trzeba przedłużyć możliwość korzystania z tego miejsca o kolejne dwadzieścia lat. Na obu cmentarzach cena za przedłużenie miejsca wynosi 464 zł i 40 groszy.




— Co stanie się z grobami bliskich, jeśli nie zapłacimy za przedłużenie miejsca?
— 
Jeśli rodzina zmarłego nie uiści opłaty za przedłużenie miejsca, zgodnie z ustawą o cmentarzach i chowaniu zmarłych, możemy ten grób zlikwidować i w tym miejscu pochować innego zmarłego. Odkąd przejęliśmy administrację cmentarzy trzy lata temu nie usunęliśmy jeszcze żadnego nagrobka, ale niedługo będziemy musieli to zrobić. Oczywiście zawsze najpierw próbujemy skontaktować się z rodziną zmarłego. Jeśli nie możemy ich znaleźć umieszczamy tabliczkę przed grobem, że jest on przeznaczony do zlikwidowania i prosimy bliskich o kontakt.
zg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama