Reklama

Kto psuł prawo w ratuszu? Radców zastąpi kancelaria

20/10/2011 18:28



Pięcioosobowy zespół radców prawnych dostał wypowiedzenia z pracy. — Decyzje jakieś w tej sprawie będą, może będą — mówi Adam Bąk, jeden z radców prawnych Urzędu Miejskiego w Elblągu. Nie chciał jednoznacznie stwierdzić, czy będą chcieli bronić swojego dobrego imienia przed sądem pracy.

Zastanawiający jest jednak fakt, że w tym roku wojewoda uchylił więcej uchwał Rady Miejskiej niż podczas czteroletniej kadencji Henryka Słoniny. A przecież w tym czasie w ratuszu pracowali ci sami radcy. Na pytanie, dlaczego tak obniżyła się jakość uchwał Adam Bąk odparł krótko: — Widocznie nie prawnicy je zepsuli.


Przypomnijmy: Grzegorz Nowaczyk zwolnił zespół miejskich radców prawnych, ponieważ wojewoda uchylił kilka uchwał Rady Miejskiej. Chodzi m.in. o uchwały dotyczące szpitali, czy rozbudowy Centrum Handlowego „Ogrody”. Zawierały one błędy formalne. 
— Trzeba powiedzieć uczciwie, że wojewoda miał podstawy, aby te uchwały unieważnić — przyznaje prezydent miasta. 



— Zapis w jednej z unieważnionych uchwał mówił, że coś wchodzi w życie zanim jeszcze znajdzie się w statucie szpitala — kontynuuje Grzegorz Nowaczyk. — To jest jeden z ważniejszych powodów odwołania zespołu radnych. Kropla, która przechyliła czarę goryczy. 


Źle współpracę z zespołem radców ocenia też przewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Wcisła (PO).


— Miałem duże zastrzeżenia do pracy radców — mówi Wcisła. — Zdarzało się, że prosiłem ich o ekspertyzy i nie mogłem ich uzyskać lub różniły się one od opinii prawników z zewnętrznych kancelarii.


Miejskim prawnikom przysługuje trzymiesięczny okres wypowiedzenia - rozpocznie bieg od 1 listopada. Wkrótce ogłoszony zostanie przetarg na zatrudnienie kancelarii prawnej bądź konsorcjum. 


— Uważam, że możemy korzystać z zewnętrznej obsługi prawnej, jak wiele innych samorządów — dodaje Nowaczyk. 


— Od wielu lat korzystamy z usług kancelarii prawnej, która reprezentuje nas na zewnątrz i jestem z tego rozwiązania zadowolony — mówi Henryk Mroziński, burmistrz Braniewa. — Mamy również w urzędzie prawnika zatrudnionego na etacie, który "od ręki" udziela porad. 



Radcy prawni zatrudnieni przez miasto nie chcą komentować decyzji prezydenta.


— Jesteśmy na okresie wypowiedzenia z pracy, decyzje jakieś w tej sprawie będą, może będą — stwierdził Adam Bąk, jeden z radców prawnych Urzędu Miejskiego w Elblągu.


Nie chciał jednoznacznie stwierdzić, czy będą chcieli bronić swojego dobrego imienia przed sądem pracy.
Zastanawiający jest jednak fakt, że w ciągu tego roku wojewoda uchylił więcej uchwał Rady Miejskiej niż podczas czteroletniej kadencji 
Henryka Słoniny. A przecież w tym czasie w ratuszu pracowali ci sami radcy. Na pytanie, dlaczego tak obniżyła się jakość uchwał Adam Bąk odparł krótko:
— Widocznie nie prawnicy je zepsuli.


Nie chciał jednak odpowiedzieć, czy radcy czują się kozłami ofiarnymi i odpowiadają za nie swoje potknięcia.


— Na razie nie będę komentował tej sytuacji — uciął Adam Bąk.
 Radny Paweł Fedorczyk (PiS) - z wykształcenia radca prawny - twierdzi z kolei, że prezydent miasta zarzucając swoim prawnikom błędy nie powinien ich zwalniać.


— W takiej sytuacji należy zwrócić się do Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku, aby ocenili, czy rzeczywiście prawnicy popełnili błędy — tłumaczy. — Jeśli tak, to dopiero wtedy można ich zwolnić. 


Rafał Maliszewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama