Jeden z łabędzi na Bulwarze Zygmunta Augusta wygląda na chorego. Wcześniej był przymarznięty.Dzisiaj rano zaatakował go drugi łabędź, dziobiąc go zaciekle w szyję, po czym ten atakowany łabędź przez dłuższy czas leżał w wodzie niczym nieżywy — napisał nasz Czytelnik. Zajęliśmy się sprawą.
— Wprawdzie łabędź doszedł do siebie po jakimś czasie, ale widać, że nie jest aktywny, tylko siedzi przy brzegu i wygląda na bardzo chorego — pisze Czytelnik. — Telefon do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, znajdującego się przy Trybunalskiej nie przyniósł rezultatu, odesłano nas do UM w Elblągu co jest o tyle bulwersujące, gdyż moim zdaniem TOZ powinno przyjąć sprawę i ewentualnie samo przekazać to zgłoszenie do UM (sam napisałem e-maila do UM). Widocznie los zwierząt nie jest dla nich wcale taki ważny jak powinien. Przed chwilą znowu łabędź atakował tego chorego łabędzia, a tamten wcale się nie bronił.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!