Nocne libacje, głośne wyzwiska, dewastacje, a nawet podpalenia - tak bawiące się towarzystwo, to przekleństwo mieszkańców niektórych elbląskich ulic i działkowców. Radni chcą zrobić porządek na Gęsiej Górze i cmentarzu przy ul. Sadowej. Takich miejsc jest jednak o wiele więcej. Chociażby Bażantarnia czy ulica Odzieżowa.
— Może miasto powinno stworzyć mapę miejsc niebezpiecznych — zastanawia się Marek Kucharczyk, elbląski radny. — Na pewno konieczny jest jakieś kompleksowe rozwiązanie, które pozwoliłoby rozwiązać ten problem.mł. asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu
— Tylko w ciągu ostatniego miesiąca sześć razy interweniowaliśmy w Bażantarni i tyle samo razy na ulicy Odzieżowej. Mamy świadomość tego, że są to miejsca pod tym względem szczególne. W związku z tym w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców staramy się, aby patrole policji pojawiały się tam częściej. Także funkcjonariusze na rowerach, którzy mogą łatwiej dotrzeć do niektórych miejsc np. w Bażantarni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!