38-letni mężczyzna nie poleciał 9 lipca samolotem z Gdańska do Londynu po tym, jak po kontroli bezpieczeństwa powiedział, że w bagażu ma bombę. Kapitan samolotu zdecydował, by na pokład nie wpuścić również towarzyszącej mu kobiety z dzieckiem, która wdała się w utarczki słowne z obsługą lotniska.
Pirotechnicy Straży Granicznej otrzymali informację o mężczyźnie, który już po przeprowadzonej kontroli bezpieczeństwa zgłosił, że w swoim bagażu przewozi bombę.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!