Reklama

Ludwik Fonferek: W tej drużynie drzemią jeszcze rezerwy

23/05/2011 17:08

W tej drużynie, śmiem twierdzić, drzemią jeszcze spore rezerwy. Jednak nie ukrywam, że ten skład należy trochę przewietrzyć — mówi Ludwik Fonferek, trener piłkarzy ręcznych I-ligowego Wójcika Meble Techtrans Elbląg, którzy zakończyli sezon na piątym miejscu w I lidze.


Piłkarze ręczni I-ligowego Wójcika Meble Techtrans Elbląg po raz trzeci zakończyli sezon na piątym miejscu w tabeli. O występach elblążan rozmawiamy z trenerem zespołu Ludwikiem Fonferkiem.

— Przejął Pan zespół na początku listopada 2010 r. w niewesołej sytuacji. Całkiem realna była groźna degradacji do II ligi.

— Drużyna w tym czasie nie odgrywała znaczącej roli. Działacze klubowi uznali, że potrzebna jest zmiana trenera, poprosili mnie, bym poprowadził zespół poprowadził i wyraziłem zgodę. Wcześniej pracowałem już w tym klubie, przypomnę, że wprowadziłem zespół do ekstraklasy. Teraz moim celem było utrzymanie go w I lidze. Wywiązałem się z tego zadania.

— W pierwszej części sezonu drużyna zdobyła zaledwie 9 pkt. 

— To nie był bilans, z którego należało się cieszyć. W początkowej fazie rozgrywek drużyna przeżywała kryzys, zawodników nie omijały ją też kontuzje. Wyciągnęliśmy wnioski, zaczęliśmy lepiej grać i wszystko układało się po naszej myśli.

— Drużyna zakończyła sezon na 5 miejscu. Jest Pan zadowolony z tego wyniku?

— Patrząc na zespół, jego skład i wyniki, piąta lokata nie jest zła. Więcej zrobić nie można było i ta pozycja jest adekwatna do naszych możliwości. Zawodnicy w czasie sezonu traktowali poważnie swoje obowiązki, do wszystkich spotkań podchodzili zmobilizowani. W tej drużynie, śmiem twierdzić, drzemią jeszcze spore rezerwy.

— Zdarzały się mecze, które przegraliście na własne życzenie?

— Było kilka słabych w naszym wykonaniu spotkań, ale takie zawsze bywają w lidze. W takich meczach, jak te z Grunwaldem Poznań, Ostrovią Ostrów Wielkopolski we własnej hali, czy z SMS Gdańsk na wyjeździe, zabrakło pewnej konsekwencji jak i szczęścia. Te dwa ostatnie spotkania nie miały jednak żadnego wpływu na naszą pozycję w tabeli. Jeśli chodzi o nasze najlepsze występy, to zaliczyłbym do nich wygrane z rezerwami Wisły Płock, AZS Zielona Góra, Sokołem Kościerzyna i Politechniką Warszawa. Zagraliśmy w tych spotkaniach na 100 procent naszych możliwości i tym samym udowodniliśmy, że w I lidze trzeba się z nami liczyć.

— Którzy zawodnicy zaskoczyli Pana pozytywnie?

— Przez cały sezon do wyróżniających się zawodników należeli obaj bramkarze Marek Wróbel i Henryk Rycharski. Silnymi punktami zespołu byli między innymi: Leszek Michałów, Damian Malandy, Jakub Fonferek, Tomasz Maluchnik, Tomasz Kwiatkowski, Grzegorz Perwenis. Pozostali byli zmiennikami i myślę, że od strony sportowej zrobili też wszystko na co było ich stać.

— Jesteście już po sezonie. Czy w trakcie letniej przerwy nastąpią zmiany w kadrze?

— Obecnie drużyna jest w trakcie roztrenowania. Cały czerwiec zawodnicy będą mieli wolne. Do pierwszych zajęć przystąpimy 18 lipca. Wcale nie ukrywam, że ten skład należy trochę przewietrzyć. Dlatego niektórym zawodnikom trzeba będzie podziękować, by zrobić miejsce dla innych. W tym temacie najbardziej zaangażowaną osobą jest dyrektor klubu Jerzy Kruszewski i być może niebawem wszystko się w tym temacie wyjaśni.
JK

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama