Reklama

Marta Gałuszewska wśród kandydatów do wyjazdu na Eurowizję 2018!

09/02/2018 10:15

Pochodząca z Elbląga Marta Gałuszewska zakwalifikowała się do eliminacji na konkurs Eurowizja 2018. Elblążanka ma szansę reprezentować nasz kraj na międzynarodowym konkursie muzycznym, który w tym roku odbędzie się w maju, w Portugalii.

W czwartek (8.02) dobiegł końca jeden z pierwszych etapów wyłaniania polskich kandydatów na Eurowizję 2018. Polskie preselekcje miały na celu wybór dziesięciu kandydatów, którzy powalczą później o prawo reprezentowania Polski na Eurowizji 2018. Wśród szczęśliwej dziesiątki znalazła się elblążanka Marta Gałuszewska, która w listopadzie ubiegłego roku wygrała muzyczne show The Voice of Poland i została najlepszym, śpiewającym głosem w Polsce.

Podczas krajowych eliminacji do konkursu Eurowizja 2018, które odbędą się 3 marca, Marta wystąpi z piosenką „Why don"t we go”. Obok elblążanki w eliminacjach wezmą udział jeszcze tacy artyści jak Maja Hyży, Futur Folk czy Monika Urlik. Polskiego reprezentanta na Eurowizję wybierze jury oraz telewidzowie za pośrednictwem smsów. Zwycięzca zagra w drugim półfinałowym koncercie (10 maja w Lizbonie). Zaś do wielkiego finału (12 maja) wejdzie po 10 artystów z każdego półfinału, którzy uzyskali największą liczbę punktów.

Marta Gałuszewska urodziła się w Elblągu, ma 23 lata. Od czterech lat mieszka w Trójmieście, gdzie ukończyła amerykanistykę I stopnia. Wcześniej śpiewała na ulicy i w lokalach Trójmiasta i okolic. Kilka lat temu razem z drużyną Ryszarda Rynkowskiego, reprezentującą Elbląg, dotarła aż do finału programu "Bitwa na głosy". Swoich sił próbowała także z zespołem The Nowhere w „Must be the music”. Muzyczna kariera Marty nabrała ogromnego rozpędu po dzięki udziałowi elblążanki w show The Voice of Poland, który wygrała w listopadzie ubiegłego roku.

Wokalistka jest także wychowanką Młodzieżowego Domu Kultury w Elblągu. O swoich muzycznych "początkach" tak mówiła na łamach Dziennika Elbląskiego.

— Wszystko zaczęło się tak naprawdę od pana Wojtka Karpińskiego, który pewnego dnia przyprowadził mnie do MDK na zajęcia wokalne, i któremu bardzo dziękuję za uświadomienie mi, że kocham muzykę. Wtedy w ogóle nie miałam pojęcia, że umiem jakoś specjalnie śpiewać. Po prostu to lubiłam. Ale on widocznie coś usłyszał. I całe szczęście! Szalone Małolaty to moje pierwsze występy publiczne i przyjaźnie, które do tej pory trwają (...) MDK to miejsce, które zawsze wspominam z uśmiechem na twarzy. Tam przecież dorastałyśmy. Myślę, że moja osobowość, to jaka teraz jestem, bardzo jest ukształtowana przez dziewczyny z Szalonych. Otworzyły mnie na ludzi — podkreślała wtedy Marta.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama