— W kurtce w mieszkaniu jeszcze nie siedziałem — mówi Alek Pawelec (65 lat), mieszkaniec bloku przy ulicy Kasprzaka. W jego mieszkaniu temperatura wynosiła 5 stopni. On i jego rodzina majówkę spędzili w mieszkaniu ubrani w kurtki, ciepłe swetry. Tak jak większość mieszkańców Zawady.
Czytelnicy "Dziennika elbląskiego" w środę (4.05) od rana dzwonili do naszej redakcji z prośbą o interwencję. — Od wielu dni jest tak zimno, że się nie da wytrzymać. A spółdzielnia nic z tym nie robi — skarżyła się Ewa Kierul, mieszkanka ulicy Wiejskiej. — Cała Zawada marzła. Nie dzwoniłam do spółdzielni, bo z doświadczenia wiem, że to i tak nic by nie dało — opowiadała Bronisława Pietrzyk z ulicy Wiejskiej.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!