Reklama

Miało być akademickie centrum kultury, a jest ruina

14/12/2012 11:14



Odpadający od elewacji tynk, okna zabite deskami sprawiają, że zabytkowa willa przy ul. Stoczniowej przedstawia sobą raczej smętny widok. A miało być tak pięknie. Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego — właściciel zabytku już ładnych kilka lat temu zapowiadał, że w budynku powstanie akademickie centrum kultury. Na to jednak przyjdzie nam pewnie jeszcze poczekać, bo uczelnia jak na razie nie ma wystarczających pieniędzy na remont.

Zabytkowa willa, popularnie nazywana "pałacykiem", przetrwała w pamięci elblążan głównie za sprawą mieszczącego się tu "zamechowskiego" centrum kultury. Świetność zabytkowi postanowiła wrócić Szkoła Wyższa im. Bogdana Jańskiego, która od 2001 roku jest jego właścicielem. 


W 2003 roku otrzymała pozwolenie na budowę i remont budynku ruszył pełną parą. Pod okiem konserwatora między innymi wzmocniono stropy i wykonano dach. W odnowionej willi miało powstać dostępne dla wszystkich elblążan akademickie centrum kultury. Blisko pięć lat temu zabrakło jednak pieniędzy i renowację wstrzymano.

Od tego momentu minęło kolejne cztery lat. W tym czasie "pałacyk" coraz bardziej obraca się w ruinę. Pojawiła się jednak szansa dla tej inwestycji, w postaci dofinansowania z ministerstwa kultury.



— Nie jest tak, że ten budynek został całkowicie przez nas zapomniany — przekonuje Iwona Ciesielska, dyrektor Wydziału Zamiejscowego w Elblągu Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego. — Cały czas podejmujemy starania o pozyskanie funduszy na jego remont. Wnioski o dofinansowanie złożyliśmy do Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Teraz czekamy na decyzje. Myślę, że odpowiedzi z ministerstwa możemy się spodziewać w styczniu. Ostatnio przeprowadziliśmy również analizę geologiczną obiektu, uzyskaliśmy również pozwolenie na budowę. 
Jej pierwszy etap miałby objąć elewację i parter willi. Potrzeba na to blisko 4 miliony 300 tysięcy złotych, a na tym utrudnienia się nie kończą. 


— Należy wspomnieć, że "pałacyk" znajduje się pod opieką miejskiego konserwatora zabytków. Więc wszystkie planowane prace, muszą być z nim uzgadniane — dodaje Iwona Ciesielska. 

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama