Reklama

Mieszkańcy Zatorza: sprawy dzielnicy bierzemy w nasze ręce!

07/01/2011 14:15



Brak wiaduktu nad torami, wyjazdu na obwodnicę, za mało placów zabaw, stare chodniki wymagające remontu, ulice w opłakanym stanie, a także brak bankomatów – to tylko niektóre bolączki mieszkańców elbląskiej dzielnicy Zatorze.

Ma się wrażenie, że na Zatorzu czas stanął w miejscu, bo od wielu lat niewiele się zmieniło.



— Mieszkam na Zatorzu 21 lat — mówi Roman Kochanowski. — Przez ten czas zauważyłem tylko nowy mostek koło wieżowców, deptak wzdłuż rzeczki, ogrodzone Gimnazjum nr 7 i budujący się stadion przy Skrzydlatej... To chyba tyle. Sądzimy, ze przez 21 lat można zrobić dużo, dużo więcej.


Pomysłodawcy założenia stowarzyszenia chcą polepszyć warunki życia na Zatorzu. Uważają, że ich dzielnica jest zaniedbana, czują się pokrzywdzeni przez miasto, dlatego postanowili założyć stowarzyszenie.
— Od 10 lat próbujemy niektóre sprawy załatwić Indywidualnie— mówi Andrzej Ruczyński. — Dlatego stwierdziliśmy, że w jedności siła. Razem będziemy mogli załatwić więcej. 
Chodzi głównie o wiadukt, a także o zapewnienie lepszej komunikacji dla mieszkańców Zatorza. Problemem jest także odwodnienie dzielnicy, ale nie tylko.
— Chcemy zająć się między innymi sytuacją przystanków na dzielnicy — mówi Piotr Szymański. — Nasza pętla jest zaniedbana, wygląda tak jak wygląda. A na całej dzielnicy ma ani jednej obudowanej wiaty przystankowej.

W sobotę 
zapraszają na spotkanie

Mimo, że jeszcze nie są stowarzyszeniem, już wzięli się do działania.
— Byliśmy w Zakładzie Komunikacji Miejskiej i wiemy, co zrobić, by wiaty przystankowe nam postawili — mówi Ryszard Zdanowicz.


Mieszkańcy mówią, że z radnymi bywa różnie, dlatego chcą wziąć sprawy w swoje ręce. Przyszłość w rozwoju dzielnicy widzą w centrum handlowym na lotnisku, bo ta budowa, ich zdaniem, przyspieszy inwestycje na ich dzielnicy. Chociażby budowę drogi łączącej ulicę Dojazdową ze Skrzydlatą, która nie raz zmieniała na planach swój przebieg. 
— Jesteśmy mieszkańcami Zatorza i jesteśmy z tego dumni — mówi Kazimierz Borowski. — Chcemy, aby nasza dzielnica była wizytówka Elbląga, dlatego zapraszamy wszystkich do współpracy.
 Spotkanie organizacyjne mieszkańców chcących włączyć się w pracę przyszłego stowarzyszenia, a także osób chcących zwrócić uwagę na problemowe sprawy dzielnicy odbędzie się w sobotę, 15 stycznia, o godz. 16 w domu parafialnym Trójcy Świętej przy ul. Kieleckiej 16.

Sylwia Warzechowska

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama