Reklama

Mija dwudziesta rocznica śmierci Aleksandry Gabrysiak

06/02/2013 13:03

Dzisiaj (6.02) mija dwudziesta rocznica tragicznej śmierci Aleksandry Gabrysiak i jej córki Marysi. Obie kobiety zostały zamordowane przez podopiecznego dr Oli. Mimo iż od tamtego wydarzenia upłynęło już 20 lat, pamięć o lekarce, która opiekowała się najbardziej potrzebującymi, wciąż jest żywa wśród elblążan oraz w środowisku gdańskich lekarzy. W kaplicy noszącego jej imię Hospicjum Elbląskiego w niedzielę odprawiona zostanie msza św. w jej intencji.

Wyrazem pamięci o Aleksandrze Gabrysiak są m.in. tablice upamiętniające jej życie i działalność (znajdują się w Elblągu, Tczewie, Gdańsku – na Gdańskim Uniwersytecie Medycznym). Imię dr Gabrysiak nosi jedna z ulic w Gdańsku, a tamtejsza Okręgowa Izba Lekarska przyznaje coroczną nagrodę jej imienia.

Konkurs na najlepszą inicjatywę elbląskich organizacji pozarządowych im. dr Aleksandry Gabrysiak organizuje również Centrum Organizacji Pozarządowych w Elblągu. Dr Ola jest też patronem elbląskiego hospicjum, które powstało przecież z jej inicjatywy. Jej imię ma również jeden z elbląskich tramwajów ("ogórek" o numerze 404). Od kilkunastu lat trwają też starania o beatyfikację Aleksandry Gabrysiak.

Aleksandra Gabrysiak urodziła się w Radzyminie koło Warszawy. Od dzieciństwa cierpiała na schorzenie ortopedyczne. Mimo trwałego kalectwa, dzięki wytrwałości i samozaparciu, zdołała ukończyć studia na Wydziale Lekarskim ówczesnej Akademii Medycznej w Gdańsku.

— Przede wszystkim była bardzo dobrym lekarzem — wspominała dr Olę pani Irena z Elbląga. — Jej największym atutem była miłość do swoich pacjentów i stała modlitwa za nich. Z niej, z tej miłości oraz z cierpienia, które stale jej towarzyszyło, czerpała niespożytą energię do służby innym.

Początkowo dr Gabrysiak pracowała w Gdańsku, później przeprowadziła się do Tczewa, a w 1975 roku zamieszkała w Elblągu. W Elblągu oddała się służbie chorym, uzależnionym od nałogów, więźniom i potrzebującym. Doktor Ola (tak ją zaczęto nazywać w Elblągu) ratowała życie nienarodzonym, miała szczególny dar godzenia zwaśnionych małżeństw, ratowała samobójców, pomagała odnajdywać sens życia. Służyła pomocą osobom zwalnianym z więzienia, odwiedzała więźniów, dodając im "nadziei i wiary", jak napisał jeden z nich. Drzwi jej mieszkania stały zawsze otworem dla szukających wsparcia i pomocy.

W 1985 r. podjęła pracę w Poradni Trzeźwości w Elblągu i zrewolucjonizowała styl jej pracy. Alkoholików przyjmowała także we własnym domu, szukała ich w melinach pijackich. Ożywiła działalność klubów AA. Wielu alkoholików zawdzięczało jej powrót do normalnego życia. "Drugiego tak dobrego człowieka w życiu nie spotkałem" — wspominał po latach jeden z nich. 
Aleksandra Gabrysiak pomagała również w adopcji dzieci, była inicjatorką i organizatorką Domu Samotnej Matki, a także Hospicjum.

Trudno właściwie znaleźć dziedzinę pomocy, w którą by nie była zaangażowana. Jej dewizą było "zaufać człowiekowi i kochać go do końca". 
Do dziś posiadamy w Elblągu trwałe ślady jej nowatorskich wtedy działań: Dom Samotnej Matki, Hospicjum, Poradnię Trzeźwości i kluby AA.
 Aleksandra Gabrysiak została zamordowana 6 lutego 1993 r. w Elblągu, we własnym mieszkaniu, wraz z jej 19–letnią córką Marią. Zabójcą okazał się jeden z podopiecznych doktor Oli, wypuszczony na przepustkę z więzienia. Za podwójne morderstwo został skazany na dożywocie.

Jak pisze prof. Grażyna Świątecka w książce poświęconej dr Aleksandrze Gabrysiak: "Życiem swoim zaświadczyła o wielkim powołaniu lekarskim. Jest i będzie wielkim, pięknym i głęboko humanitarnym wezwaniem: pochylenia się nad chorym, cierpiącym, słabym".

10 lutego o godz. 11.30 w Kaplicy Hospicjum Elbląskiego będzie sprawowana msza św. w intencji dr Aleksandry Gabrysiak, w dwudziestą rocznicę jej śmierci. 
Od kilkunastu lat trwają też starania o beatyfikację dr Oli - poszukiwane są świadectwa osób, które za jej wstawiennictwem otrzymały łaski.
Rafał Maliszewski, jago

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama