Reklama

Miss Ziemi Elbląskiej. Będzie dynamicznie i z pazurem



14/03/2014 12:54

Przygotowując dziewczyny do wyjść finałowych cały czas miałam na uwadze, że są to wybory miss - impreza na której podstawą jest piękno kobiecego wdzięku, gracji i seksapilu. Myślę, że w żadnej prezentacji tego nie zabraknie — mówi Beata Rygasiewicz, choreograf tegorocznych wyborów Miss Ziemi Elbląskiej i Miss Ziemi Elbląskiej Nastolatek 2014.




— W tym roku gala finałowa utrzymana jest w sportowych klimatach.

— Tak, aby stworzyć widowisko w sportowej konwencji był to zamysł już organizatora. Myślę, że jest to ciekawy pomysł i trochę inny niż wszystkie propozycje wyborów miss. Sport w takiej formie rekreacyjnej jest mi bardzo bliski i myślę, że warto go promować. Sama chętnie uczęszczam na zajęcia zumby fitness, którą zresztą wykorzystałam w jednej z prezentacji pań. Reszty wyjść może nie będę zdradzała, niech będzie to niespodzianka.



— Choreografia będzie dynamiczna?

— Dynamiczna i z ""pazurem"" do muzyki z ostatnich list przebojów. Szczególnie nastolatki mają dużo energii i trzeba było  to wykorzystać. Nie brakuje jednak  starszych  i spokojniejszych standardów np. Natalie Cole ""My baby just cares for me"" czy Lisa Stansfield ""Never, Never Gonna Give You Up"" do zaprezentowania dyscyplin bardziej szykownych i wyjść z klasą.



— Ale nie zabraknie w niej kobiecości?

— Przygotowując dziewczyny do tych wyjść cały czas miałam na uwadze, że są to wybory miss - impreza na której podstawą jest piękno kobiecego wdzięku, gracji i seksapilu. Myślę, że w żadnej prezentacji tego nie zabraknie. A zresztą widzowie sami to ocenią.



— Nie po raz pierwszy współpracuje Pani z agencją Lider przygotowując choreografię dla kandydatek do tytułu miss.
— Współpraca z Agencją Lider, jak sięgnę pamięcią rozpoczęła się w roku 2000. Przez wiele lat przygotowywałam choreografię do Wyborów Miss Ziemi Elbląskiej. Zawsze była to dla mnie ogromna przyjemność i fajna twórcza praca. Chyba w roku 2011 nasze drogi trochę się rozeszły. Przyszedł czas, że trzeba było przekazać pałeczkę młodszemu pokoleniu z nowymi pomysłami. Jednak kiedy w tym roku Adam Brinkiewicz zwrócił się do mnie z pytaniem ""Czy przygotuję dziewczyny do tegorocznych wyborów miss?" z ogromną przyjemnością zgodziłam się.
 


— Kilka razy choreografię przygotowywały osoby związane z tańcem. Czy tym zajmuje się Pani na co dzień?


— Niestety już od lat nie zajmuję się tańcem zawodowo, można powiedzieć, że wypadłam z branży. W życiu zawsze trzeba dokonywać wyborów. Wcześniej tańczyłam w Państwowym Zespole Pieśni i Tańca "Śląsk", byłam instruktorem i choreografem Zespołu Młody Elbląg. Przez wiele lat byłam instruktorem tańca i choreografem na warsztatach tanecznych zespołów ludowych. Zaczęłam kiedy miałam 10 lat i tak przez kolejne 25 lat. Najpierw amatorsko, a później już zawodowo. Na pewno jeśli chodzi o taniec to trochę mi go brakuje, była to praca połączona z pasją. Obecnie razem z mężem prowadzimy prywatną firmę w branży konstrukcji stalowych.
A wracając jeszcze do tematu sportu, w latach 2000 - 2008 byłam nauczycielem wychowania fizycznego. Przy okazji wszystkim Państwu życzę miłego odbioru, dobrej zabawy i wyrozumiałości. Trema i stres mogą zrobić swoje.
sw

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama