Reklama

Mistrzostwa Elbląga w jedzeniu pączków. Słodka rywalizacja! [zdjęcia]

04/02/2016 15:13

Dzisiaj nie ważne są kalorie, dieta. Królują pączki. Po raz szósty z Cukiernią Piekarnią Raszczyk zorganizowaliśmy mistrzostwa Elbląga w jedzeniu pączków na czas. Uczestnicy musieli zjeść ich jak najwięcej w ciągu pięciu minut. Zobacz zdjęcia!

[gallery=4]81656[/gallery]Mistrzostwa Elbląga w jedzeniu pączków na czas to już tradycja. Zawody, w których liczy się przede wszystkim dobra zabawa, zorganizowaliśmy razem z Cukiernią Piekarnią Raszczyk po raz szósty. Tym razem rywalizacja w dwóch kategoriach odbyła się w gościnnych progach cukierni Raszczyk w Centrum Handlowy Ogrody. Zadanie dla uczestników było takie same - w ciągu pięciu minut zjeść jak najwięcej pączków.
— Bardzo się cieszymy, że mamy tylu zawodników. Ten konkurs to już taka nasza wspólna tradycja. Życzymy smacznego, powodzenia i zjedzenia jak największej liczby pączków — mówiła do uczestników Urszula Stywa, dyrektor Cukierni Piekarni Raszczyk.
[highlight=right] Zawody, w których liczy się przede wszystkim dobra zabawa, zorganizowaliśmy razem z Cukiernią Piekarnią Raszczyk po raz szósty. Zadanie dla uczestników było takie same - w ciągu pięciu minut zjeść jak najwięcej pączków.
Jako pierwsi wystartowali VIP-owie, dziennikarze oraz zaproszeni goście. Najlepszy okazał się Paweł Raczewski z elbląskiej straży pożarnej, który zapewnił sobie zwycięstwo zjadając w wyznaczonym czasie dokładnie 6,5 pączka!
— Po raz drugi wygrałem te mistrzostwa, więc wiem jak wygrywać — śmieje się pan Paweł.
Jak przyznał, w czwartek, jeszcze przed zawodami, zjadł dwa pączki. — Już rano zostaliśmy zaskoczeni miłym gestem i poczęstowani pączkami przez naszych dowódców. Czy jeszcze dam radę zjeść pączka dzisiaj? Chyba już nie... — powiedział nam zwycięzca.
[gallery=4]81662[/gallery]
Mistrzostwa Elbląga w jedzeniu pączków na czas mają coraz większą sławę. Rywalizację VIP-ów dokumentował m.in. Michał Fludra, współpracownik włoskiej agencji fotograficznej NurPhoto Agenzia Fotogiornalistica.
— Zazwyczaj w tłusty czwartek robimy zdjęcia z produkcji pączków, ich sprzedaży. Tym razem szukaliśmy czegoś oryginalnego. Chcieliśmy w ciekawy, inny niż zazwyczaj sposób, pokazać tłusty czwartek. O zawodach w Elblągu dowiedziałem się ze strony internetowej Dziennika Elbląskiego — opowiada nam pan Michał.

Później przyszedł czas na rywalizację naszych Czytelników. Tutaj najlepszy okazał się Łukasz Kalinowski. Jego wynik, to blisko siedem pączków w ciągu pięciu minut. Pan Łukasz na kilka sekund przed upływem mierzonego czasu sięgał już prawie po ósmego pączka. Zegar jednak nieubłaganie wybił koniec czasu.
— Ale sześć i pół pączka i jeszcze mały kęs to i tak ładny wynik. Idąc na zawody spodziewałem się, że zjem trzy, może cztery pączki — śmieje się.

Pan Łukasz nie stosował żadnych specjalnych technik szybszego jedzenia lukrowanych słodkości.
— Chociaż przyznam, że specjalnie czekałem do konkursu i zbytnio nie objadałem się dziś pączkami, by mieć dużo miejsca na te konkursowe. A przy stole było już bardzo prosto: jeden kęs pączka i łyk wody. Poszło łatwo, bo pączki były pyszne — mówi.

Pan Łukasz w naszym konkursie wystartował razem z tatą, który w rywalizacji był drugi i zjadł sześć pączków.
— To była taka rodzinna rywalizacja. Przyznaję: jesteśmy trochę łasuchami i kochamy słodycze, ale po dzisiejszych zawodach będziemy już chyba pościć do końca dnia — śmiał się Mariusz Kalinowski.
AS, AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama