Reklama

Mistrzostwa Elbląga 
w jedzeniu pączków na czas

01/03/2011 14:49

Już dzisiaj tłusty czwartek. Do jego tradycji należy jedzenie pączków. Dlatego "Dziennik Elbląski", wspólnie z piekarnią "Raszczyk", po raz pierwszy zorganizuje w tym dniu mistrzostwa Elbląga w jedzeniu pączków na czas.





Z marmoladą różaną, polewane lukrem, sypane pudrem, z wiśnią lub z budyniem... Mowa oczywiście o pączkach. Już w tłusty czwartek, każdy powinien zjeść przynajmniej jednego pączka, a jak widać możliwości jest wiele. 


— Tajemnica najlepszych pączków, które smakują jak u babci polega na użyciu właściwej ilości żółtek, nie może zabraknąć mleka — mówi Bożenna Raszczyk. — Pączki należy zwijać ręcznie z nadzieniem przed smażeniem. Całą tajemnicę najlepszych pączków uzupełnia odpowiednio dobrany świeży oraz wysokiej jakości tłuszcz, przeznaczony do głębokiego smażenia.
— Nowością naszej cukierni w tym roku są pączki z makiem posypane płatkami migdałów oraz pączki z wiśnią. Dla dzieci polecamy pączki z nadzieniem toffi — dodaje Izabela Raszczyk-Sikora, dyrektorka do spraw marketingu piekarni "Raszczyk".


A skoro staropolskie tradycje należy podtrzymywać wspólnie z piekarnią Raszczyk postanowiliśmy zorganizować I Mistrzostwa Elbląga w Jedzeniu Pączków Na Czas 2011. Już zgłosiło się 10 śmiałków, którzy w czwartek w ciągu pięciu minut będą musieli spałaszować jak najwięcej pączków. Do dyspozycji będą mieli dodatkowo małą (0,33 l) butelkę wody mineralnej. Zawody rozegrane zostaną 3 marca o godz. 16 w piekarni "Raszczyk" przy ul. 1 Maja. Nasi dziennikarze przy pomocy Izabeli Raszczyk-Sikory dokładnie policzą, ile lukrowanych pączków spałaszują poszczególni zawodnicy. Patronat nad mistrzostwami objął prezydent Elbląga.

Bez względu na ilość zakupionych w czwartek pączków w cukierniach Raszczyk każdy klient otrzyma Dziennik Elbląski. Natomiast klienci w sklepach PSS Społem Dziennik Elbląski otrzymają przy zakupie minimum 10 pączków.


— Uwielbiam jeść paczki — mówi Natalia Pęczkowska (21 lat), elblążanka, która zgłosiła się do zawodów. — Do udziału w mistrzostwach namówiłam także koleżankę. Uważamy, że jest to będzie bardzo fajna zabawa.

Mam talent... do jedzenia
Jak zdradziła nam pani Natalia, obie zawodniczki trenowały przed zawodami. Zjadały codziennie po sześć pączków.

Są także inne sposoby na przygotowanie się do mistrzostw. Marcin Walędzik (25 lat) od środy od godz. 11 nic nie je. 
— Przyjmuję tylko płyny — zdradził nam pan Marcin. — Ze dwa, trzy lata temu brałem udział w nieoficjalnych studenckich zawodach w jedzeniu pączków. Miałem na to chyba 3 minuty i udało mi się wtedy zjeść 6 albo 7 pączków. 
Marcinowi Walędzikowi udało mi się zająć wtedy trzecie miejsce.
— Mam talent... do jedzenia — przyznał się Łukasz Krajewski (19 lat), który także startuje w mistrzostwach. — Nie wiem, ile jestem w stanie zjeść pączków, w czwartek się dowiem. Brakowało takich akcji w naszym mieście.
— Takie mistrzostwa to fajny pomysł, trochę niestandardowy sposób na spędzenie "dnia pączka", bo tak nazywam tłusty czwartek — dodaje ze śmiechem Marcin Walędzik.



Serwis bukmacherski Betsafe.com przygotował zabawę z okazji Pierwszych Mistrzostw Elbląga w jedzeniu pączków na czas. Bukmacherzy przygotowali kursy na to wydarzenie. Ile pączków w ciągu 5 minut zje zwycięzca Pierwszych Mistrzostw Elbląga? Za zakład o wartości 1 złotego płacone jest 1,85 złotego.
Więcej niż 10 pączków. Mniej niż 10 pączków.


Zapraszamy kibiców

Naszym zawodnikom z pewnością przyda się doping, dlatego zapraszamy elblążan do kibicowania! Początek I Mistrzostw Elbląga w Jedzeniu Pączków Na Czas 2011 już dzisiaj o godz. 16 w cukierni "Raszczyk" przy ul. 1 Maja 2 w Elblągu.



sw

[poll]299[/poll]

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-aeUhvCwApQ[/youtube]
[gallery=4]11630[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama