Reklama

Młodzieżowy Dom Kultury przeprowadza się na Wyspę Spichrzów

20/04/2011 09:20

Nasza siedziba przy ul. Bema stała się po prostu za mała. W chwili obecnej mamy 650 uczestników. Zdarzało się, że zajęcia odbywały się nawet w pokoju księgowej i sekretariacie — mówi Alicja Bednarczuk, dyrektorka Młodzieżowego Domu Kultury w Elblągu
, który przeprowadził się do budynku na Wyspie Spichrzów

— Od pierwszego kwietnia Młodzieżowy Dom Kultury oficjalnie, jest nowym lokatorem zabytkowego budynku przeniesionego w ubiegłym na Wyspę Spichrzów z ulicy 12 Lutego (na zdjęciu - red). To dla was chyba bardzo dobra wiadomość?
— Oczywiście nasza aktualna siedziba przy ulicy Bema, w pewnym momencie stała się po prostu za mała. W chwili obecnej mamy 650 uczestników. Zdarzało się, że zajęcia odbywały się nawet w pokoju księgowej i sekretariacie. To były jedyna wolna przestrzeń jaką dysponowaliśmy w danym momencie, a szkoda było nam na przykład odwoływać próby. Teraz to się zmieni.

— W zabytkowym obiekcie przestrzeni rzeczywiście będzie o wiele więcej. To całkiem spory budynek. Jakie pracownie będą tam funkcjonowały?

— Na Wyspę Spichrzów przeniesionych zostanie kilka już działających sekcji MDK, miedzy innymi pracownia plastyczna. Ta umieszczona zostanie na ostatniej kondygnacji. Powstaną tu również całkiem nowe pracownie. W przyziemiu będzie się mieściło studio nagrań, sekcja modelarska i pracownia muzyczna. Do zagospodarowania będziemy mieli jeszcze pięć pomieszczeń na parterze i 1 piętrze. Nowa siedziba jest więc dla nas szansą nie tylko na uzyskanie większej przestrzeni, ale i na poszerzenie aktualnej oferty. Dodatkowo będziemy mogli również zaopiekować się amatorskimi zespołami muzycznymi działającymi w Elblągu. Dotychczas, ze względu na brak miejsca, musieliśmy odsyłać je z kwitkiem.

— Nowa lokalizacja nie oznacza jednak całkowitej wyprowadzki z ulicy Bema?

— Nie. Niewątpliwym atutem naszej dotychczasowej siedziby jest sala widowiskowa. Odpowiednio dużego pomieszczenia, które pomieściłoby taką samą liczbę osób, w budynku na Wyspie Spichrzów nie ma. Przy ulicy Bema zostanie również część pracowni. Nadal będą tu prowadzone chociażby zajęcia plastyczne dla dzieci.

— Kiedy planujecie wprowadzenie się do nowego obiektu?

— Do końca maja budynek ma zostać częściowo wyposażony, miedzy innymi na potrzeby studia nagrań i pracowni muzycznej. Okresem aktywnej przeprowadzki będzie dla nas czas wakacji. Od nowego roku szkolnego działać już również w nowych murach. Oczywiście zdobycie środków finansowych na kompletne wyposażenie wszystkich pomieszczeń zajmie nam jeszcze trochę czasu. Myślimy, że uda nam się to na przestrzeni dwóch najbliższych lat. 

naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama