Reklama

Motywacja spadła, ale jest zwycięstwo

21/04/2013 17:20

Pewny już pozostania w superlidze, ale walczący o zachowanie twarzy Start Elbląg wygrał trzeci z rzędu mecz w fazie play-out. W sobotę ograł w Tczewie Sambora 27:23 i wybił mu z głowy marzenia o utrzymaniu.

Start zapewnił sobie utrzymanie w superlidze już przed tygodniem wygrywając z Ruchem Chorzów (31:29), więc przed sobotnim meczem w Tczewie można było mieć obawy co do mobilizacji elbląskich piłkarek ręcznych. Justyna Stelina, trener Startu, deklarowała jednak, że jej zespół rywala, który okupuje ostatnie miejsce w tabeli, nie zlekceważy i chce wygrać wszystkie mecze do końca ligi.

Po 13 minutach tczewianki prowadziły 4:2.
— Początek meczu w naszym wykonaniu faktycznie nie był najlepszy. Widać było, że po zwycięstwie nad Ruchem spadła nam motywacja — mówi Justyna Stelina.

Sambor mógłby prowadzić wyżej, gdyby nie udane interwencje w elbląskiej bramce Ekateriny Dzhukevej. Ta broniła przez 40 minut (później zastąpiła ją Ewelina Kędzierska) i kolejny raz udowodniła, że jest jednym z najsilniejszych punktów drużyny.

Spośród jej klubowych koleżanek wyróżniała się jeszcze w Tczewie Agnieszka Wolska. Doświadczona rozgrywająca, była reprezentantka Polski, wzięła ciężar zdobywania bramek na siebie. W sumie dziewięciokrotnie pokonała bramkarkę, dzięki czemu na pewno poprawi swoją lokatę w pierwszej 20 najlepszych strzelczyń superligi.

— Dziewczyny szybko „otrząsnęły” się z tego kiepskiego początku, wyszłyśmy na prowadzenie 10:5 i z dużą przewagą zakończyłyśmy pierwszą część meczu. Po przerwie nasza gra na początku także nie była najlepsza, przytrafiło się nam pięć-sześć błędów pod rząd, dzięki czemu rywalki odrobiły część start — dodaje Justyna Stelina.

Na kwadrans przed końcem spotkania Sambor przegrywał tylko 18:22. Na więcej elblążanki nie pozwoliły i dowiozły zwycięstwo do końca. — To był mecz bez emocji. Może trochę ich było, kiedy rywalki się do nas zbliżały — oceniła Justyna Stelina.

Warte odnotowania jest także coraz lepsza gra Valerii Zorii. 26-letnia Ukrainka przez długi czas leczyła kontuzję. W sobotę rzuciła trzy bramki.
Dla gospodyń sobotni pojedynek był kluczowym w walce o utrzymanie. Start jednak skutecznie wybił im z głowy marzenia o pozostaniu w superlidze.
Arkadiusz Kolpert

Sambor Tczew — Start Elbląg 23:27 (9:16)
Start: Dzhukeva, Kędzierska — Wolska 9, Szymańska 6, Aleksandrowicz 4, Zoria 3, Cekała 3, Jędrzejczyk 2, Karwecka, Jałoszewska. Najwięcej bramek dla Sambora: Belter 6, Lipska 4, Krajewska 3.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama