Elblążanie nie przejmują się alarmistycznymi wieściami o trujących warzywach i owocach. Na targowisku miejskim klientów nie brakuje. Ludzie kupują, ale wcześniej sprawdzają, czy towar, jaki pakują do siatek pochodzi z Polski.
Afera z zatrutymi warzywami w krajach Europy zachodniej nie spowodowała w Elblągu zmniejszonego obrotu w warzywniakach. Klienci wprawdzie często pytają o to, skąd sprowadzone są warzywa i owoce, ale upewniwszy się, że to nasze, polskie kupują je.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!