Pół godziny, czasami nawet i dłużej, trzeba stać w korku, żeby wyjechać z Elbląga w kierunku Malborka. Dla kierowców regularnie korzystających z tej trasy to koszmar. A jeszcze budowa nowego węzła drogowego w tym miejscu latem toczyła się w ślimaczym tempie. Ile to jeszcze potrwa? Drogowcy mówią, że na początku listopada wszystko powinno wrócić do normy. Gwarancji jednak nie dają.
Ostatnio podczas sesji za kierowcami ujął się jeden z radnych. — Kierowcy, którzy wyjeżdżają z Elbląga w kierunku Malborka stoją w półgodzinnych korkach. I klną na miasto, chociaż to nie nasza wina, tylko wykonawcy. Proszę prezydenta, by zainterweniował w tej sprawie – mówił Marek Gliszczyński.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!