Reklama

Naciagają na "tanie" drzwi. Ofiar szukają wśród starszych

18/04/2012 10:11

Upatrzoną osobę atakują zazwyczaj wcześnie rano, gdy jest sama w domu. Wykorzystują jej podeszły wiek, czasem chorobę oraz swoją przewagę liczebną. Osaczona ofiara nie ma z nimi najmniejszych szans. Napastnicy po błyskawicznej akcji znikają. To opis funkcjonowania grupy przestępczej? Nie, tak działają sprzedawcy drzwi, którzy od kilku tygodni grasują po Elblągu.

— Mówili mi, że to okazja, że mają promocję dla emerytów i dostanę 40 proc. zniżki oraz dopłatę od wspólnoty mieszkaniowej — opowiada pan Tadeusz (65l.) z ulicy Garncarskiej. — Drzwi miały kosztować 1200-140 złotych. Zanim się zorientowałem, to oni już robili swoje — dodaje emeryt.


Cała transakcja trwała zaledwie kilka minut.

— Wyszłam do sklepu zostawiając ojca samego w domu na jakieś 40 minut. Gdy wróciłam już nie miałam drzwi, a ekipa remontowa wstawiała nowe — opowiada Wioletta Wojta, córka pana Tadeusza.


Identyczny sposób działania miała firma, która w miniony czwartek odwiedziła m.in. osiedle Zawodzie.
 Naciągacze w czwartek na szybkiego osadzili nowe drzwi w mieszkaniu pana Ryszarda. Trzymały się praktycznie na piance montażowej. W piątek przed południem fachowcy wrócili dokończyć robotę. — Wszędzie montujemy takie drzwi — pracownik firmy tylko wzruszył ramionami na pytanie, czy nie jest mu wstyd wciskać taki towar, za tak duże pieniądze.
 Kolejne pytanie - czy zamontowałby u siebie w domu takie drzwi - fachowiec przemilczał. Ekipa szybko zwinęła sprzęt i odjechała twierdząc, że oni tylko montują drzwi, a w sprawie reklamacji należy kontaktować się z ich szefem.




Zarówno pan Tadeusz, jak i pan Ryszard nie mieli przy sobie gotówki, aby zapłacić za drzwi (odpowiednio 1590 i 1690 zł). Przedstawiciele firmy natychmiast zaproponowali im rozłożenie tej kwoty na raty. Obaj mężczyźni przystali na to. I tak całkowity koszt wzrósł do 2300 złotych. Co ciekawe obaj mężczyźni byli przekonani, że za drzwi zapłacą wcześniej ustaloną kwotę. Twierdzą, że przedstawiciele firm nie poinformowali ich ani o wysokości prowizji od udzielonego kredytu, wysokości odsetek, ani... o ubezpieczeniu kredytu (które jest przecież dobrowolne).

Zgodnie z prawem, jeśli umowa kupna była zawarta poza lokalem danego przedsiębiorstwa - czyli np. w domu klienta - mamy prawo w ciągu 10 dni od niej odstąpić.
— Należy w ciągu 10 dni przesłać do firmy informację o odstąpieniu od umowy i w ciągu 14 dni odesłać im kupiony towar — informuje prawnik dyżurujący na infolinii Federacji Konsumenckiej.


Każdy ma również możliwość odstąpienia w ciągu 10 dni o umowy kredytowej, wtedy jednak trzeba za zakupiony produkt zapłacić gotówką (o ile nie odstępujemy od umowy poza lokalem). 


Rafał Maliszewski

Miejski Rzecznik Konsumentów
ul.
Łączności 1
82-300 Elbląg
tel. 55 239 34 56
 faks 55 239 33 30



Powiatowy Rzecznik Konsumentów
ul.
Saperów 14a
tel. 55 239 49 27 
faks 55 232 42 26
e-mail: [email protected]


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=MWnoGZJtLWU[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama