Upatrzoną osobę atakują zazwyczaj wcześnie rano, gdy jest sama w domu. Wykorzystują jej podeszły wiek, czasem chorobę oraz swoją przewagę liczebną. Osaczona ofiara nie ma z nimi najmniejszych szans. Napastnicy po błyskawicznej akcji znikają. To opis funkcjonowania grupy przestępczej? Nie, tak działają sprzedawcy drzwi, którzy od kilku tygodni grasują po Elblągu.
— Mówili mi, że to okazja, że mają promocję dla emerytów i dostanę 40 proc. zniżki oraz dopłatę od wspólnoty mieszkaniowej — opowiada pan Tadeusz (65l.) z ulicy Garncarskiej. — Drzwi miały kosztować 1200-140 złotych. Zanim się zorientowałem, to oni już robili swoje — dodaje emeryt.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!