Bywało, że na boisku musiał sobie radzić nie tylko ze zdenerwowanymi piłkarzami. — Kiedyś zostałem zaatakowany przez pszczoły i szerszenie. Skakałem i machałem chorągiewką próbując je odgonić. To zachowanie wywołało ogromne zdziwienie i śmiech kibiców — wspomina Łukasz Fekieta z Elbląga, który w sobotę zakończył karierę sędziowską.
35-letni Łukasz Fekieta w sobotę sędziował mecz juniorów Olimpii 2004 Elbląg z Sokołem Ostróda. Był to jego 940 spotkanie w karierze sędziego z Elbląga. I ostatnie. Młodzi sędziowie podczas ceremonii pożegnania utworzyli dla starszego kolegi szpaler.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!