Reklama

Najsłodsze pięć minut tego dnia, czyli mistrzostwa dziennikarzy i gości w jedzeniu pączków na czas

12/02/2015 12:36

Tradycja każe, by w tłusty czwartek zjeść przynajmniej jednego pączka. A ile można zjeść w ciągu pięciu minut? Z tym zadaniem w czwartek (12.02) zmierzyli się dziennikarze i ich goście. Po raz piąty zorganizowaliśmy razem z Cukiernią Piekarnią Raszczyk mistrzostwa Elbląga w jedzeniu pączków na czas. To nie koniec "pączkowych" emocji.

Tradycja każe, by w tłusty czwartek zjeść przynajmniej jednego pączka. A ile można zjeść w ciągu pięciu minut? Z tym zadaniem w czwartek zmierzyli się uczestnicy mistrzostw Elbląga w jedzeniu pączków na czas.
Mistrzostwa zorganizowaliśmy razem z Cukiernią Piekarnią Raszczyk po raz piąty. Tym razem odbyły się w nowo otwartej cukierni przy ul. Nowowiejskiej 1c w Elblągu. Uczestnicy musieli w ciągu pięciu minut zjeść jak najwięcej pączków. Jako pierwsi rywalizowali dziennikarze i ich goście. Najlepiej z tym słodkim wyzwaniem poradziła sobie nasza koleżanka Barbara Szyłak, dyrektor regionalny Dziennika Elbląskiego, która zjadła prawie sześć pączków. Niewiele gorszy wynik zajęli zdobywcy dwóch kolejnych miejsc: Rafał Gruchalski (Portel.pl) oraz Krzysztof Fedak (Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Elblągu). Najważniejsze jednak, że wszyscy dobrze się bawili.
Później przyszedł czas na rywalizację wszystkich chętnych. Zgłosiły się cztery osoby i po raz pierwszy zawody odbyły się w obsadzie zagranicznej. Wygrał Sebastian Rolnik, który zjadł pięć i pół pączka. — Bałem się, że jak przed zawodami nie będę jadł pączków, to mi się żołądek skurczy. Dlatego od rana do zawodów zjadłem siedem pączków... i trochę faworków, które zrobiła moja mama — powiedział nam pan Sebastian.
AKT

[gallery=4]67646[/gallery]
[gallery=4]67653[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama