Reklama

Najwyższa wygrana. Olimpia - Wigry Suwałki 3:0

17/04/2013 20:39

Już po pierwszych sześciu minutach zaległego meczu z Wigrami Suwałki piłkarze Olimpii Elbląg prowadzili 2:0. Jeszcze przed przerwą wynik poprawił Krzysztof Wierzba i w ten sposób żółto-biało-niebiescy odnieśli najwyższe zwycięstwo w tym sezonie.

Przed dzisiejszym spotkaniem w Elblągu faworytem byli gospodarze i nie zawiedli. Pokonali Wigry Suwałki 3:0 i jest to ich najwyższe zwycięstwo w tym sezonie. Goście gdyby przegrali jeszcze wyżej, to też nie mogliby mieć pretensji.

Elblążanie zaczęli ten mecz zdecydowanie lepiej od drużyny gości. Już po pierwszej akcji ofensywnej zakotłowało się pod bramką gości, kiedy Kiriłł Raduszko obsłużył Kamila Graczyka, a ten wpadając w pole karne sfaulowany został przez Kamila Wengera. Arbiter główny bez wahania wskazał na "wapno" i jedenastkę na bramkę zamienił Witalij Nadijewskij.

Jeszcze na dobre nie minęła radość kibiców po pierwszym golu gospodarzy, a już dwie minuty później Olimpia podwyższyła rezultat spotkania. Dobrze grający w tym czasie Raduszko zainicjował rajd prawą stroną boiska i będąc na wysokości pola karnego zdecydował się na strzał. Ku zaskoczeniu wszystkich, piłka ugrzęzła w siatce.

Ten wynik mocno podbudował elblążan, którzy jeszcze mocniej natarli na bramkę rywali. Chociaż wygrywali różnicą dwóch goli nie spuszczali z tonu. Już w 9. min mogło być 3:0. Po dośrodkowaniu Piotra Skokowskiego w pole bramkowe głową piłki nie dosięgnął Raduszko.

Goście przez pierwsze 20 minut starali się, jak mogli, ale ich zapędy kończyły się przed polem karnym żółto-biało-niebieskich. Dopiero w 21. min poważniej zagrozili bramce elblążan. Na strzał z 20 metrów zdecydował się Tomasz Tuttas, ale Aleksiej Rogaczow był na miejscu. W 33. min okazję do podwyższenia wyniku miał Anton Kołosow. Piłka po jego strzale z dystansu o centymetry przeleciała nad poprzeczką.

To była zapowiedź tego, że elblążanie nie rezygnują z walki o jeszcze lepszy wynik. I faktycznie jeszcze przed przerwą podwyższyli na 3:0, po składnej akcji, Graczyk dośrodkował w pole karne, a tam Krzysztof Wierzba głową dopełnił formalności z 6 metrów i bramkarz z Suwałk po raz trzeci w tym spotkaniu musiał wyjąć piłkę z siatki.

Po przerwie goście dążyli do zmiany wyniku, atakowali większą liczbą zawodników, ale nie mieli pomysłu na strzelenie gola. Najlepszą sytuację mieli w 61. min, kiedy w polu karnym Olimpii powstało zamieszanie. Z bliskiej odległości strzelali Povilas Luksys i David Makaradze, jednak Rogaczow odbijając piłkę nogami uratował swoją drużynę od utraty bramki.

W kolejnych minutach gospodarze wrócili do swojej ofensywnej gry. Po strzałach Raduszki, Ichima, Michała Ressela byli blisko podwyższenia rezultatu, jednak piłka minimalnie mijała światło bramki.

W ostatnim kwadransie trener Oleg Raduszko, mając pewne trzy punkty, wprowadził do gry Kamila Piotrowskiego oraz Łukasza Molgę i był to ich debiut w Olimpii. W ostatniej minucie goście mogli zdobyć honorowego gola, ale piłka po strzale głową Luksysa trafiła w poprzeczkę.

— Jestem zadowolony nie tylko z wyniku, ale także z gry całego zespołu. Graliśmy przez cały czas ofensywnie i mogliśmy wygrać wyżej — powiedział po meczu trener Raduszko.
Jerzy Kuczyński

Olimpia Elbląg — 
Wigry Suwałki
 3:0 (3:0)

1:0 — Nadijewskij (4 karny), 2:0 — Raduszko (6), 3:0 — Wierzba (41)
Olimpia: Rogaczow — Ressel, Lewandowski, Ichim, Nadijewskij, Raduszko (70 Sedlewski), Skokowski (70 Piotrowski), Kołosow, Wierzba, Pietrewicz (85 Lisiecki) Graczyk (79 Molga).
żółte kartki: Lauryn, Widejko (Wigry)
sędziował: Sulikowski (Gdańsk)
widzów: ok. 500

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama