Ostatnie dni lipca można uznać za niezwykle owocne dla Mjazzgi. W czwartek po raz pierwszy w klubie miał miejsce wernisaż prac artystycznych. Nie zabrakło również dobrej muzyki, zaserwowanej przez Sekstans w piątek.
Od samego początku istnienia klubu na ścianach wisiały fotografie Konrada Kosacza.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!