Reklama

Nie będzie konkurencji, bo śmieciarki są za ciężkie

08/09/2012 09:10

Wywozem śmieci z ulicy Klonowskiej w Suchaczu może zajmować się tylko i wyłącznie przedsiębiorstwo, które ma lekkie śmieciarki. Cięższe pojazdy mają na nią wstęp wzbroniony. — Po co nam taka droga, która skazuje nas na monopol jednej firmy? — pyta Krzysztof Dworakowski, mieszkaniec Suchacza.

Krzysztof Dworakowski z usług firmy, która wywozi śmieci z jego posesji jest zadowolony. Dlatego nie chciałby zrywać z nią współpracy.
— Ale to ona może mi wypowiedzieć umowę — obawia się pan Krzysztof. — Parę miesięcy temu, przy naszej ulicy pojawił się znak, zakazujący na nią wjazdu pojazdom cięższym niż 3,5 tony. Okazało się, że ta firma nie ma lżejszych śmieciarek, więc cały czas ryzykuje, że zapłaci mandat.

Firma na razie mandatu nie zapłaci, bo gmina wydała jej zgodę na "omijanie" znaku jeszcze do końca września.
— A co potem? — retorycznie pyta pan Krzysztof. — Gdy budowano naszą ulicę, wszyscy się cieszyli, że wreszcie będziemy mogli w deszczowe dni suchą nogą dojść do naszych posesji. Ja też się cieszyłem. Ale wtedy do głowy mi nie przyszło, że śmieciarka firmy, którą ja sam sobie wybiorę, nie będzie mogła raz w tygodniu opróżniać mojego pojemnika. Teraz to nawet samochód z węglem nie może podjechać pod nasze domy. Budując nam drogę, gmina powinna przewidzieć takie sytuacje.
Andrzej Lemanowicz, burmistrz Tolkmicka, nie czuje się ani trochę winny. — Takich dróg z ograniczeniami tonażu pojazdów do 3,5 tony będzie coraz więcej — nie ma wątpliwości burmistrz. — Nie po to je budujemy, żeby potem pozwalać na niszczenie ich przez ciężkie wozy.

Ulica Klonowska to "ślepa" droga osiedlowa, służąca tylko mieszkańcom. — Nie było potrzeby budowania w tym miejscu drogi o wyższej wytrzymałości — twierdzi burmistrz.
Andrzej Lemanowicz zapewnia, że też jest za konkurencyjnością usług.
— Dlatego daliśmy tej firmie jeszcze miesiąc na zorganizowanie lżejszych pojazdów, które bez problemu będą mogły wjeżdżać w ul. Klonowską — podkreśla burmistrz. — Nie możemy się zgodzić na wpuszczanie tam ciężkiej śmieciarki do połowy przyszłego roku, bo to by oznaczało zgodę na niszczenie tej drogi. Zresztą przeciwko nierespektowaniu stojącego tam znaku protestują inni mieszkańcy tej ulicy.

Burmistrz przypomina, że podobnych problemów nie będzie już w przyszłym roku, kiedy to samorządy będą wybierały w przetargach firmy, zajmujące się wywozem nieczystości z gminy.
— Dobrą współpracę wyobrażam sobie tylko z firmą, która będzie miała do dyspozycji i ciężkie, i lżejsze pojazdy — mówi burmistrz.

A na razie pan Krzysztof, chcąc nie chcąc, będzie musiał innemu przedsiębiorstwu zlecić wywóz śmieci z jego posesji.
— Pierwszą umowę z mieszkańcami ul. Klonowskiej podpisaliśmy w 2009 r. i nie pamiętam, czy w tym czasie był już wprowadzony zakaz wjazdu pojazdom powyżej 3,5 tony — mówi Agnieszka Szepeta, dyrektor administracyjno-finansowy firmy Cleaner. — Niestety nie ma śmieciarek, które ważą poniżej 3,5 tony i w związku z tym zmuszeni byliśmy do wypowiedzenia umów klientom, którym świadczyliśmy usługi na ulicy Klonowskiej w Suchaczu.
gog

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama