Jeszcze tylko jeden mecz (w najbliższą sobotę w Elblągu) i działacze Startu Elbląg będą mogli odetchnąć. Kolejny sezon odfajkowany. Bo odnoszę wrażenie, że ten klub od dobrych kilku lat walczy tylko o to, żeby dobić do brzegu niezależnie od końcowego wyniku. Medal? Nie szybko.
Za nami sezon kolejnych buńczucznych zapowiedzi, obietnic. Miała być „gra jak z nut o medal”, a na pewno będzie gorzej niż przed rokiem, kiedy piłkarki ręczne Startu były szóste w Polsce. Działacze, i kibice, nie mają powodów do toastów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!