Reklama

Niech połączy nas płomień białej świecy. Podarujmy dzieciom czas

02/12/2011 17:36

"Niech płomień białej świecy znów połączy nas z tymi, którzy sami sobie pomóc dziś nie mogą. Niech mały serca dar zapali ogień w nas. Oto radości czas z narodzin Tego, który przyszedł, aby zbawić nas!". Tak wyśpiewał w 2005 roku istotę Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom zespół Full Power Spirit.

Dzieło to organizowane jest już po raz siedemnasty, przy czym od lat dwunastu jest to wspólna akcja trzech kościołów chrześcijańskich. 
W tym roku przebiega pod hasłem "Podarujmy dzieciom czas", bo organizatorzy chcą zwrócić uwagę na szczególną wartość bycia z dzieckiem, poświęcenia mu czasu i uwagi.

Wydaje się, iż czas spędzany z dziećmi jest dziś towarem bardzo deficytowym. A przecież nikt inny nie wyposaży dziecka w podstawowe umiejętności życiowe, jak tylko rodzice lub opiekunowie. Dajemy im w ten sposób kapitał na całe życie. 


Akcja charytatywna polega na rozprowadzaniu świec, które w Wigilię Bożego Narodzenia zapalane są na polskich stołach na znak solidarności z najbardziej potrzebującymi w Polsce i na świecie. Od kilku lat kampania przekracza granice Polski. Świece płoną podczas wieczerzy wigilijnej na stołach naszych rodaków na Białorusi, Ukrainie, Litwie, w Niemczech, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Stanach Zjednoczonych, Włoszech i wielu innych krajach.

Z pozyskanych pieniędzy wsparte będą takie projekty, jak: działalność świetlic socjoterapeutycznych, dożywianie dzieci w szkołach, zakup odzieży i podręczników szkolnych, współfinansowanie wypoczynku letniego i zimowego, dofinansowanie przejazdów szkolnych, a także leczenie i rehabilitacja. Część funduszy przeznaczona będzie również na pomoc dla głodujących dzieci Afryki.


W 2010 r. Caritas Polska Kościoła Rzymskokatolickiego, Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego wraz z Prawosławnym Dziełem Miłosierdzia ELEOS rozprowadziły ponad 3 miliony wigilijnych świec. 
Zapalona w dzień Bożego Narodzenia świeca wigilijna, to znak naszej solidarności z tymi najmniejszymi, którzy nie mogą upominać się o swoje prawa.

Andrzej Oletzki

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama