Reklama

Niespodziewany Mikołaj
 przyniósł paczki pełne słodyczy

23/12/2011 14:54

Tego Mikołaja w swoich progach spodziewało się niewielu. Wszędzie reakcje były podobne. Najpierw zaskoczenie, a później wielka radość dzieci. Redakcyjny Mikołaj tuż przed świętami rozdał 100 paczek ze słodkościami, które trafiły do dzieci wskazanych nam przez naszych Czytelników.

Grudzień tradycyjnie jest miesiącem prezentów i radości. Dzieci z niecierpliwością czekają na podarunki od Św. Mikołaja. Niestety, nie wszystkie maluchy mogą poczuć świąteczną atmosferę. Dla najmłodszych z ubogich rodzin poza zasięgiem są marzenia o najzwyklejszej tabliczce czekolady. Dlatego wspólnie z firmą Provident zorganizowaliśmy charytatywną, świąteczną akcję „100 gwiazdkowych prezentów”.

[h3]Potrzeba pomocy[/h3]


— Nasi pracownicy działają bardzo blisko ludzi. Dobrze wiemy, ile potrzeba pozytywnych działań i pomocy. W odpowiedzi na to zapotrzebowanie w tym roku razem z Dziennikiem Elbląskim przygotowaliśmy świąteczne paczki dla Czytelników — mówi Adam Czarnecki, specjalista ds. społecznej odpowiedzialności w Providencie. 
To od naszych Czytelników zależało, kto otrzyma gwiazdkowy podarunek. Do 12 grudnia drukowaliśmy specjalne kupony. Czytelnicy mogli za ich pośrednictwem zgłaszać rodziny, znajdujące się w trudnej sytuacji materialnej, w których dzieci w wieku do 12 lat nie mogą liczyć na wymarzone gwiazdkowe prezenty. My kontaktując się z ośrodkami pomocy społecznej, sprawdziliśmy które są najbardziej potrzebujące. 
— Chciałbym zrobić niespodziankę dzieciom przyjaciółki. Zasługują na jakiś upominek, szczególnie w czasie świąt. Pomoże to też rodzicom, którzy nie będą musieli martwić się, że dzieci zostaną bez prezentu — opowiadała pani Angelika, która przyniosła do naszej redakcji wypełniony kupon akcji 100 gwiazdkowych prezentów.

[h3]Zobacz, co mam[/h3]


W Elblągu redakcyjny Mikołaj trafił m.in. do dzieci pani Anny z ul. Władysława IV. Dariusz, Damian i 3-letnia Paulina nie kryli zdziwienia wizytą niespodziewanego gości z paczkami wypełnionymi słodkościami. Rodziców w domu akurat nie było.
 — Zobacz, co mam — cieszyła się Paulina wyciągając kinder jajko. 
Przygotowania do świąt w domu pani Ani trwają w najlepsze, chociaż choinka jeszcze nie była ubrana. 
— Będzie żywa choinka. W czwartek mamy kupić — powiedział nam Dariusz, który opiekuje się młodszym rodzeństwem. 
Mikołaj był także na ul. Korczaka. Tu paczki trafiły do 5-letniego Filipa, 9-letniej Klaudii oraz 10-letniego Kacpra.
— Czy dzieci były grzeczne przez cały rok — pytał Mikołaj. — Chyba tak, skoro trafiły do nas takie paczki — odpowiadały dzieci. 
Ten dzień był pełen wrażeń na pewno dla 5-letniego Filipka. — Właśnie dzisiaj brał udział w przedstawieniu jasełkowym w swoim przedszkolu — mówiła mama. 
W tym mieszkaniu przygotowania do świąt również nabierają tempa. W czwartek w dużym pokoju miała stanąć choinka. 
— Nie wiemy kto mógł nas zgłosić redakcyjnemu Mikołajowi — dziwiły się dzieci. 
To pozostaje naszą słodką tajemnicą.

[h3]Za moje zdrowie[/h3]


Nasz Mikołaj nie zapomniał o dzieciach, które objęte są pomocą naszej Fundacji Przyszłość dla dzieci. 6-letnia Tamara Walendykiewicz, która ponad trzy lata temu zachorowała na białaczkę, nie kryła zachwytu z paczki, która do niej trafiła. Wraz z jej rozpakowywaniem radość dziewczynki była coraz większa. Poczęstowała słodkościami redakcyjnego Mikołaja, jego śnieżynkę oraz mamę. — Za moje zdrowie — poprosiła. 
— Przygotowujemy się właśnie do świąt. Mamy już przygotowaną choinkę, pozostało nam jej ubranie — powiedziała nam pani Wioletta, mama Tamary.
4-letnia Paulina oraz 10-letni Mateusz, kolejne dzieci do których trafił redakcyjny Mikołaj, były przez cały rok grzeczne. Tak przynajmniej zapewniła Mikołaja ich mama - pani Ula, która z dziećmi mieszka przy ul. Sienkiewicza. 
— Chociaż nie lubię słodyczy, to paczka jest świetna — wyznał nam Mateusz.
— A ja lubię słodycze — powiedziała z kolei nieśmiało Paulina, którą w czwartek razem z bratem i mamą czekało ubieranie choinki.
Wszystkim życzymy wesołych, radosnych świąt.

[h3]Słodkości trafiły do dzieci[/h3]

Kiedy udaliśmy się na ulicę Fabryczną w Elblągu, drzwi otworzyła nam młoda kobieta, mama czwórki dzieci. Nie kryła zadowolenia, że jej pociechy zostały obdarowane prezentami. Słodkości od razu trafiły do dzieci, które nie czekały na to, aż Mikołaj opuści mieszkanie, tylko od razu zabrały się do rozpakowywania prezentów. Kobieta zdradziła nam, że jest jej ciężko, bo została sama z czwórką dzieci. Dlatego też jesteśmy przekonani, że przekazane prezenty choć trochę umilą całej rodzinie te świąteczne dni. Prezenty tym razem naprawdę trafiły do potrzebujących dzieci.

Wzruszenia i łez nie kryła mama Wiktorii i Kacpra, których odwiedziliśmy przy ul. Hetmańskiej w Elblągu. Kobieta ze łzami w oczach dziękowała osobom o wielkim sercu, które zdecydowały się pomóc potrzebującym.

[h3]

Zaskoczenie i wzruszenie[/h3]

W Elblągu redakcyjny Mikołaj zawitał również do Kamila i Michała, na ulicę Diaczenki. Drzwi otworzyła mu mama chłopców, która nie kryła zaskoczenia i swojego wzruszenia. 
— Nie spodziewaliśmy się tak miłej wizyty. Zaraz zawołam chłopców. Na pewno się ucieszą — mówiła mama Kamila i Michała. 
Dzieci były jeszcze bardziej zaskoczone niż ich mama. Od razu zajrzały do paczek, a na ich twarzach zagościł uśmiech.

[h3]Bardzo cieszymy się z prezentów

[/h3]
Redakcyjny Mikołaj odwiedził także rodziny z Braniewa i okolic. Jedną z rodzin, którą obdarowaliśmy paczkami była rodzina Karczewskich. 
— Nie wysyłaliśmy listów do Mikołaja, ale spodziewaliśmy się, że nas odwiedzi — mówią Ania (4 lata), Daniela (9 lat), Marcin (9 lat) i Wiktoria (6 lat). — Bardzo się cieszymy z prezentów. 
— Zgłosiła nas sąsiadka Anna Dębska. Uprzedziła nas, że być może odwiedzi nas Mikołaj, ale nie byliśmy do końca pewni — mówi mama Agnieszka Karczewska. 
Odwiedziliśmy także rodzinę Ujazdowskich. 
— Bardzo lubię święta. Co roku chodzę do kościoła na pasterkę — mówi Weronika Ujazdowska.
Nasze paczki trafiły także do rodziny Bzdek z Braniewa.
— Zgłosiła nas znajoma pani Basia Kordońska. Już drugi raz paczki z IKATA trafiły do moich dzieci. Chłopcy bardzo się cieszą — mówi pani Magdalena Bzdek. 
Prezent otrzymał także najmłodszy członek rodziny — siedmiomiesięczny Oluś.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama