Mówi, że jak nie ćwiczy, to źle się czuje i jest chora. 67-letniej elblążance Barbarze Czerwień wiele osób mogłoby pozazdrościć zwinności i kondycji. Z tych ćwiczeń czerpie radość, energię i chce się tym dzielić z innymi.
Pani Barbara, będąc dzieckiem, marzyła o balecie. — Wyszło inaczej. Wyszłam za mąż, zostałam mamą... Pracowałam jako księgowa, czyli typowy gryzipiórek. Dopiero teraz na 100 procent wróciłam do tego, co kocham — opowiada.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!