Reklama

Niewidomi: przez miasto z przeszkodami. Droga przez mękę

25/07/2012 15:23

Osoby niewidome i niedowidzące domagają się usunięcia barier architektonicznych, które sprawiają, że przemieszczanie się po Elblągu jest dla nich prawdziwym koszmarem. Ci, którzy twierdzą, że w mieście jest ich coraz mniej, wystarczy, że przymkną lub zamkną oczy i na przykład spróbują przejść przez skrzyżowanie ulic Robotniczej i Jaśminowej czy dostać się ze szpitala przy ulicy Królewieckiej na przystanek autobusowy. Powodzenia!

Trwa akcja "Usuwanie barier architektonicznych" w Elblągu i powiecie. Prowadzi ją elbląskie koło Polskiego Związku Niewidomych. Do udziału w niej związek zaprosił instytucje i przedsiębiorców z całego regionu.

Pierwsze rezultaty kampanii są już widoczne. Chociażby na dworcu PKS, którego przestrzeń dostosowano do potrzeb osób niewidomych i niedowidzących. Dla nich wydłużono również czas działania sygnalizacji świetlnej przy ulicy Ogólnej, na skrzyżowaniu z ulicami: Konopnickiej, Broniewskiego, Legionów, Fromborskiej oraz skrzyżowania Al. Grunwaldzkiej z ul. Grottgera.

— Teraz sygnalizacja będzie wyłączana po godzinie 19. Tylko w niedzielę będzie działała w trybie ostrzegawczym — mówi Janina Maksymowicz z PZN Koło w Elblągu. — To jeden z efektów naszego spotkania z wiceprezydentem Adamem Witkiem i pracownikami Urzędu Miejskiego w Elblągu.

Tak naprawdę to jedyny konkret, który udało się wypracować podczas tej rozmowy. Postulatów osób niewidzących i niedowidzących jest o wiele więcej. Od dłuższego czasu proszą oni między innymi o ujednolicenie sygnalizacji dźwiękowej w mieście.

— O tym na razie nie ma mowy bo nie ma pieniędzy. Okazuje się, że przeprogramowanie sygnalizacji jest bardzo kosztowne — dodaje Maksymowicz. — Zaproponowaliśmy więc, aby prawidłową sygnalizację wprowadzić chociażby w tych miejscach gdzie trwają właśnie roboty drogowe. Okazuje się jednak, że i w tym przypadku nie ma takiej opcji. Dawno już wybrano wykonawców robót i projekt i teraz nikt tego już nie zmieni.

Kolejna kwestia, to przejścia dwuetapowe. Ich pokonanie dla osób niewidomych jest szczególnie trudne, tym bardziej, w miejscach, gdzie przez miejsce postoju dla pieszych na środku przejścia przejeżdża tramwaj. 
Przedstawiciele koła usłyszeli, że tego również nie da się zrobić. Przyczyna? Jak usłyszeli powstaną za długie przestoje, a poza tym przejścia te powstały właśnie z myślą o bezpieczeństwie pieszych.

Jednak nie tylko niedostosowane przejścia dla pieszych utrudniają życie osobom mającym problemy ze wzrokiem. Zdarza się, że trudne jest już wejście do sklepu, urzędu czy przychodni. Źle oznakowane, a więc niewidoczne dla nich schody, słupki czy znaki ustawione na ulicach, przeszkody w postaci ustawionych na środku chodnika betonowych klombów to codzienność z którą muszą się zmagać.

A przecież czasami naprawdę niewiele trzeba aby to zmienić. Wystarczy jaskrawa farba czy taśma, którą oznaczy się poszczególne stopnie czy słupy. Tak zrobiono już na wspomnianym dworcu PKS czy w elbląskiej siedzibie ZUS. Czekamy na kolejnych chętnych.

— Do udziału w akcji zachęcamy firmy i instytucje. Nawet najdrobniejsze gesty, takie jak naklejenie taśmy na schody, to dla nas dużo — przekonuje Maksymowicz.
naj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama