W klubie Mjazzga "norweski jazz" zawsze wywołuje duże emocje. W miniony wieczór to hasło, jak magnez przyciągnęło sporą publiczność na koncert zespołu Pocket Corner.
Po pierwszym występie zespołu w Gdańsku recenzent napisał: "Nad wszystkim unosi się duch Ornette"a Colemana... a ich muzyka to swego rodzaju orzeźwiający lot". Cały koncert grupy podsumował jeszcze słowami "o Pocket Corner można za Donem Cherry powiedzieć: There Is The Bomb!" W Elblągu nie było inaczej. Muzyczny dialog między członkami grupy zelektryzował publiczność, która domagała się bisów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!