Reklama

Oddali hołd bohaterskiemu pilotowi

07/07/2020 13:31

Dwa lata temu, 6 lipca, o godzinie 1:57 doszło do katastrofy wojskowego myśliwca MiG-29, w której zginął kpt. pilot Krzysztof Sobański. Mieszkańcy gminy Pasłęk po raz kolejny uczcili pamięć tragicznie zmarłego pilota.

Przypomnijmy: Do katastrofy MiG-29 w okolicach Pasłęka doszło 6 lipca o godzinie 1:57. Podczas lotów nocnych rozbił się samolot z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Pilot zdołał się katapultować, jednak nie przeżył wypadku. Wrak samolotu odnaleziono około pół kilometra od zabudowań.

Tragicznie zmarły pilot miał ponad 800 godzin wylatanych w powietrzu, w tym ponad 600 godzin na MiG-29, na których pełnił dyżury bojowe. Wielokrotnie brał udział w ćwiczeniach krajowych i międzynarodowych. Został pochowany w Pruszczu Gdańskim. Krzysztof Sobański pośmiertnie został awansowany na stopień kapitana.

W pierwszą rocznicę katastrofy w Krasinie pod Pasłękiem odsłonięto obelisk ku pamięci pilota. Napis na nim głosi: „Bohater. Oddał swoje życie, ratując innych”. Z inicjatywą uhonorowania bohaterskiego pilota wystąpili wówczas mieszkańcy wsi Krasin i Sakówko, niedaleko którego rozbił się MiG 29. Pamiątkowy obelisk odsłoniła Marlena Sobańska, wdowa po pilocie.

6 lipca 2020 roku mieszkańcy gminy Pasłęk razem z burmistrzem Pasłęka, Wiesławem Śniecikowskim i starostą elbląskim, Maciejem Romanowskim w Krasinie uczcili jego pamięć. W uroczystościach uczestniczyli także rodzina zmarłego pilota, uczniowie z Zespołu Szkół Ekonomicznych i Technicznych w Pasłęku, a także żołnierze z 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku wraz z dowódcą, gdzie służył kpt. pil. Krzysztof Sobański

— Pamiętamy! Co roku będziemy chcieli spotkać się tutaj, pomyśleć o nim, pomodlić się i oddać mu hołd za to, że to jedno życie uratowało może wiele istnień ludzkich — mówił Maciej Romanowski.

Według wielu mieszkańców Pasłęka i okolic, tylko dzięki poświęceniu pilota nie doszło do jeszcze większego dramatu. Myśliwiec nie uderzył bowiem w zabudowania mieszkalne. Dlatego postanowiono upamiętnić jego bohaterstwo.

— Gdyby nie jego czyn, to w jednej z miejscowości, w Sakówku wydarzyłaby się tragedia, prawdopodobnie zginęłoby wiele osób — mówił Wiesław Śniecikowski. — Jeszcze raz chylimy czoła.

na


[ewydanie=DZEL]
Dziennik Elbląski zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama