Reklama

Odmalowanym Żukiem sprzed blisko 30 lat 
ruszyli do Grecji

16/09/2012 17:46

Czterech mieszkańców Młynar odmalowanym Żukiem sprzed prawie trzydziestu lat wyruszyło w sobotę w kierunku Grecji. Ich Żuk to jeden z około 190 samochód z dawnych lat, który bierze udział w zorganizowanym po raz szósty rajdzie Złombol.

Tegoroczny rajd samochodowy Złombol rozpoczął się w sobotę w Katowicach. Jego uczestnicy w ciągu dziewięciu dni przejadą ponad 2,2 tys. kilometrów, by dotrzeć na Półwysep Peloponeski. W trasę wyruszyło około 190 pojazdów, wyprodukowanych w dawnym bloku wschodnim, m.in. duże fiaty, Żuki, Nysy, Wartburgi, Fiaty 126p i Polonezy.


W drogę na Półwysep Peloponeski wyruszył także Żuk wyprodukowany z 1983 r., którym podróżują Adrian Szumski (23 lata), Radosław Lisowski (24), Przemek Łoś (26) i Grzegorz Smolarek (29) z Młynar.

— Żuka kupiliśmy w grudniu ubiegłego roku z wojska w Bartoszycach za dokładnie 1107 zł — mówią. — Był w dobrym stanie, nie wymagał większych napraw.


— Na trasie spisuje się bez żadnych problemów. Tylko wsiadać i jechać. Jedyną rzecz jaką w nim zrobiłem, od kiedy go kupiliśmy, to wymieniłem olej w silniku. Nie mam wątpliwości, że dojdziemy nim do Grecji i wrócimy z powrotem — dodaje Radosław Lisowski, który pełni funkcję mechanika. 
Na wszelki wypadek wśród bagaży znalazły się także części zamienne. — Mamy chyba 3/4 części od silnia i skrzyni biegów. Tak na wszelki wypadek — mówią młodzi mieszkańcy Młynar. — To nasza pierwsza wyprawa i wierzymy, że ze szczęśliwym finałem.


Jak mówią na trasie zamierzają jechać ze średnią prędkością ok. 80 km na godzinę. — Chociaż można nim jechać szybciej, kiedyś udało się nam go rozpędzić do 110 km na godzinę — mówią.

Złombol to ekstremalna, jak zaznaczają jego organizatorzy, wyprawa samochodami wyprodukowanymi w dawnym bloku wschodnim. Podczas rajdu zbierane są pieniądze na rzecz śląskich domów dziecka. Rajd odbywa się po raz szósty.

Podczas tej niecodziennej wyprawy uczestnicy przejadą przez Słowację, Węgry, Bośnię, Chorwację, Czarnogórę, Albanię i Grecję, aż w końcu dotrą na Półwysep Peloponeski. 

— Po drodze czeka na nich walka z upałami, długim dystansem, podjazdami w górach, złymi drogami, bałkańskimi niespodziankami. Czekają na nich, jak co roku, rozmaite i nie kończące się awarie, nerwowe załamania, piękne widoki, ciepła woda... Nigdy wcześniej nasz rajd nie był tak daleko na południu — informują organizatorzy.
AKT



[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=dSuCJ07-mRY[/youtube]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama