Krwawa sprzeczka w azjatyckim barze na terenie centrum handlowego Ogrody znajdzie swój finał w sądzie. Trzydziestoletni obywatel Wietnamu odpowie za atak nożem na swojego kolegę z pracy.
Wracamy do głośnej sprawy krwawej kłótni w azjatyckim barze w elbląskim centrum handlowym Ogrody. Pod koniec maja dwóch obywateli Wietnamu pokłóciło się podczas pracy. Słowna wymiana zdań błyskawicznie przerodziła się w dramat, gdy jeden z nich sięgnął po kuchenny nóż.
– W trakcie kłótni jeden z mężczyzn chwycił nóż i ranił nim drugiego pracownika lokalu. Mężczyźni zostali rozdzieleni przez współpracowników, a na miejsce została wezwana policja. Sprawca został zatrzymany – przekazała prokurator Ewa Ziębka, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Elblągu.
Zarzuty usłyszał 30-letni Cong Dai N., który jak wynika z ustaleń śledczych, kilkukrotnie ugodził swojego kolegę w okolice policzka, ucha i barku. Pokrzywdzony trafił do szpitala z ranami ciętymi, w tym z uszkodzeniem mięśnia barku.
– Przedstawiono mu zarzut z art. 157 § 1 Kodeksu karnego, tj. spowodowania u pokrzywdzonego poprzez kilkukrotne zadanie ciosów nożem w okolice prawego policzka i ucha oraz prawego barku uszkodzenia ciała w postaci rany ciętej prawego barku z uszkodzeniem mięśnia, rozleglej rany ciętej okolicy skroniowej i małżowiny usznej oraz płytkiej rany ciętej w okolicy prawej łopatki. Uszkodzenia te naruszyły prawidłowe funkcjonowanie narządów ciała na okres powyżej siedmiu dni – wyjaśniła prokurator Ziębka.
Dodała, że w trakcie zdarzenia pokrzywdzony był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia w postaci np. krwotoku ze zranionych dużych naczyń krwionośnych szyi.
Zarówno sprawca, jak i ofiara to obywatele Wietnamu legalnie przebywający w Polsce. Jak ustaliła prokuratura, obaj przedstawili podobne wersje wydarzeń. Poszło o rodzinę.
– Wersje obu mężczyzn są zbieżne. Chodziło o sprawy osobiste i wzajemne, niepochlebne komentarze dotyczące członków rodziny – potwierdziła rzeczniczka.
Nieoficjalnie wiadomo, że kłótnia rozpoczęła się po tym, jak jeden z pracowników miał obrazić żonę drugiego.
Cong Dai N. przyznał się do winy. Na wniosek prokuratury zastosowano wobec niego środki zapobiegawcze.
– Postanowieniem z 30 maja 2025 roku zastosowano wobec podejrzanego dozór policji oraz zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonego – dodała prokurator.
Pod koniec września akt oskarżenia trafił do elbląskiego sądu. Mężczyźnie grozi do pięciu lat więzienia.
EG
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze