Reklama

Olimpia 2004 Elbląg — GKS Wikielec 4:0 (2:0)


01/06/2011 20:12

W dzisiejszym (1.06) meczu Olimpia 2004 pokonała GKS Wikielec 4:0.

Władze Olimpii 2004 postanowiły pogodzić przyjemne z pożytecznym i z okazji Dnia Dziecka oprócz meczu ligowego zafundowali młodym mieszkańcom Elbląga festyn rodzinny. W trakcie spotkania ligowego z GKS Wikielec dla najmłodszych przeprowadzono konkursy z nagrodami. Mniej gościnni byli za to piłkarze gospodarzy, którzy wysoko ograli niżej notowanego rywala.

Pokrzepieni ostatnim zwycięstwem nad Granicą Kętrzyn, elblążanie od pierwszych minut zdominowali poczynania na boisku. Ich akcje raz po raz kończyły się groźnymi akcjami pod bramką rywali i strzałami na bramkę. Pierwszy raz powody do radości kibice w Elblągu mieli już w 13 minucie. Wtedy to, Daniel Baran otrzymał dośrodkowanie z głębi pola, podciągnął z piłką bliżej pola karnego gości, po czym zdecydował się na strzał z około 20 metrów. Futbolówka, mimo usilnych starań Grzegorza Sobiecha (byłego bramkarza Jezioraka Iława) wylądowała w bramce. Baran był także autorem drugiego trafienia gospodarzy. W 31 min. trójkową akcję przeprowadzili Łukasz Molga, Kamil Kopycki i Baran. Ten ostatni ponownie uderzył z dystansu, tym razem z odległości czternastu metrów, po czym futbolówka najpierw odbiła się od poprzeczki i wpadła do bramki. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa po której elblążanie mogli i powinni prowadzić znacznie wyżej. Niestety w szeregach Olimpii momentami brakowało skuteczności, jak chociażby w akcji z 9 minuty kiedy po strzale Kopyckiego sprzed linii pola karnego, piłka minimalnie minęła światło bramki.



Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Nadal stroną dominującą byli elblążanie, a przyjezdni starali się rozpaczliwie rozbijać ataki gospodarzy. Piłkarze GKS-u momentami niemal całą drużyną bronili się na własnej połowie. Udawało im się to do 56 min. Wówczas jeden z najlepszych tego dnia piłkarzy Olimpii Baran zagrał w tempo do Jacka Czerniewskiego, a ten mimo dogodnej sytuacji w ostatniej chwili podał jeszcze futbolówkę do Kopyckiego, który skierował ją do pustej bramki. 

Daniel Baran show

Swoją zdecydowaną przewagę elblążanie udokumentowali w 77 min. Po raz trzeci na listę strzelców wpisał się Baran, który wygrał pojedynek biegowy z obrońcami i posłał piłkę nad interweniującym golkiperem z Wikielca.
— Od momentu zdobycia trzeciej bramki graliśmy swobodniej i na pełnym luzie — stwierdził po meczu Dariusz Kaczmarczyk, trener Olimpii 2004 Elbląg. — W końcówce zrobiłem kilka zmian, a wszystko po to by oszczędzać siły na kolejny mecz z Błękitnymi Pasym. Zadowolony jestem z wyniku i gry, ale bardziej z tego, że nikt nie doznał kontuzji.

Bramki:
1:0, 2:0 — Baran (13., 31.), 3:0 — Kopycki (56.), 4:0 — Baran (77.).


OLIMPIA: Imianowski — R. Anuszek, Brzezicki, Molga, Śmigielski, Czerniewski (67" Gorgol), Skierkowski, Mierzejewski (84" Gąsiorowski), Kopycki (80" Dolny), Piotrowski (79" M. Anuszek), Baran.




kmf, jk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama