Reklama

Olimpia Elblag — Chrobry Głogów 1:4. Zbyt łatwo tracone bramki


12/07/2013 09:59

Olimpia Elbląg miała swoje pięć minut na odwrócenie losów sobotniego meczu z Chrobrym Głogów, ale zbyt łatwo traciła bramki po rzutach rożnych. Przegrała 1:4 i pożegnała się z Pucharem Polski.

Olimpia Elbląg
 – Chrobry Głogów
 1:4 (0:1)

0:1 — Szczepaniak (4), 0:2 — Ilków-Gołąb (48), 1:2 — Graczyk (61), 1:3 — Ilków-Gołąb (68), 1:4 — Szczepaniak (76);
sędziował: Rasmus; żółta kartka: Ichim (55)

OLIMPIA: Rogaczow — Lewandowski, Ichim, Kołosow (78 Lisiecki), Skierkowski (84 Molga), Graczyk, Kopycki, Ressel, Kowalczyk, Piotrowski (75 Sawicki), Czerniewski




Olimpia, która w poprzednim sezonie słynęła z najlepszej obrony w II lidze, podczas wakacyjnej przerwy straciła swój najpotężniejszy atut. Taki przynajmniej wniosek nasuwa się po sobotnim meczu rundy przedwstępnej Pucharu Polski z Chrobrym Głogów.


Spotkanie w Elblągu jeszcze dobrze się nie rozpoczęło, a goście już objęli prowadzenie, zdobywając gola po rzucie rożnym. Fatalnie dla elblążan rozpoczęła się także druga połowa spotkania, chociaż na dobrą sprawę już wtedy, gdyby nie dobra postawa Aleksieja Rogaczowa, mogli przegrywać wyżej. Nie minęły trzy minut po przerwie, a piłkarze z Głogowa wykonywali kolejny rzut rożny. Bartosz Machaj posłał piłkę w pole karne, a zamykający akcję Michał Ilków-Gołąb z bliska skierował ją do siatki. 
Olimpia miała szansę na odwrócenie losów tego spotkania. Gości uratowały jednak dwie świetne interwencje bramkarza Sławomira Janickiego. Wreszcie i on musiał skapitulować. Kamil Graczyk zdecydował się na strzał sprzed pola karnego, piłka otarła się o jednego z piłkarzy gości i wpadła do bramki. Żółto-biało-niebiescy dostali wiatru w żagle, a na dodatek z drugiej strony boiska Rogaczow obronił rzut karny wykonywany przez Mateusza Hałambca.


— Te pięć minut mogło zmienić losy meczu, dwie znakomite sytuacje gospodarzy i świetne, bardzo ważne interwencje Janickiego — przyznał po meczu trener Chrobrego Ireneusz Mamrot.

Nadzieje miejscowych kibiców szybko zgasły. W 68. min goście, ponownie wykorzystując gapiostwo obrońców Olimpii po rzucie rożnym, zdobyli trzeciego gola. Wynik spotkania ustalił jeden z najlepszych na boisku Szczepaniak, który precyzyjnym strzałem sprzed pola karnego umieścił piłkę w "okienku". To była najładniejsza bramka tego pojedynku.


— Mimo wyniku to był dla nas ciężki mecz, mieliśmy trochę problemów z długimi podaniami gospodarzy, nie zawsze po nich udawało się nam zebrać piłkę i tak straciliśmy bramkę — podsumował Ireneusz Mamrot. — Jestem zadowolony z gry drużyny, nie jesteśmy w optymalnej formie, podobnie jak Olimpia, a wyglądało to nieźle — dodał.

Szkoleniowiec gospodarzy Oleg Raduszko po porażce z Chrobrym dobrze wie, nad czym musi pracować z zespołem. — Nad obroną, atakiem i stałymi fragmentami gry — wyliczał na konferencji prasowej. — Mamy nowy zespół i dużo pracy przed nami. Przygotowujemy się do ligi i naszym głównym zadaniem jest być w pierwszej ósemce — dodał. AKT

[live]189[/live]

[youtube]http://youtu.be/HjhP0n0kXDM[/youtube]

[gallery=4]46612[/gallery]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama