Reklama

Olimpia Elbląg – Pelikan Łowicz 1:1. Remis jest dobrym wynikiem

28/07/2013 15:12

Od początku meczu goście przejęli inicjatywę i to oni nadawali ton grze. Już w 11 minucie przeprowadzili pierwszą groźną akcję, po której Paschal Ekwueme strzelił z 18 metrów i piłka przeleciała nad bramką. Jednak spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy, którzy w 16 min po szybkiej kontrze objęli prowadzenie.

Olimpia Elbląg
 – Pelikan Łowicz
 1:1 (1:0)

1:0 — Kołosow (16), 1:1 — Ekwueme (68)

Sędziował: Tomasz Tobiański (Gdańsk), widzów 300

żółte kartki: Baran (Olimpia), Koman (Pelikan)


OLIMPIA: Rogaczow — Ressel, Lewandowski, Ichim, Czerniewski, Skierkowski, Graczyk (80 Sawicki), Pietrewicz (82 Molga), Piotrowski (76 Baran), Kołosow Kopycki


Z lewej strony boiska pognał z piłką Kamil Graczyk, dośrodkował w pole karne, gdzie z siedmiu metrów, Anton Kołosow, wślizgiem skierował piłkę do siatki. Mimo zdobycia gola, elblążanie nie poszli za ciosem. Taktyka podopiecznych trenera Olega Raduszki polegała na przyjęciu rywala na swojej "połówce" z wyprowadzeniem szybkiej kontry i zmuszenie przeciwnika do błędów w defensywie.

Przyjezdni opanowali środek boiska i to oni nadawali ton grze. W 29 min szczęście uśmiechnęło się do elblążan. Po rzucie wolnym z 22 metrów wykonanym przez Adriana Świątka, piłka trafiła w słupek, a będący w doskonałej sytuacji w polu bramkowym i mający tylko przed sobą bramkarza Aleksieja Rogaczowa, Piotr Koman, tak nieudolnie strzelił, że piłka opuściła plac gry. W drugiej odsłonie spotkania, cały czas mecz przebiegał pod dyktando gości. Pelikan atakował non stop, a Olimpia skupiła się wyłącznie na grze defensywnej. W 58 min drużyna z Łowicza znów zmarnowała sytuację do zmiany wyniku. Świątek po minięciu dwóch zawodników bloku defensywnego elbląskiej Olimpii zbyt lekko strzelił i Rogaczow zażegnał niebezpieczeństwo. Dziesięć minut później goście mogli się już cieszyć ze zdobycia gola. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Patryka Pomianowskiego w pole bramkowe Ekwueme nadstawił tylko nogę i piłka znalazła się w siatce. Łowiczanie nadal atakowali, posiadali przewagę, ale nic z tego nie wynikało, W doliczonym czasie elblążanie mogli przechylić zwycięstwo na swoją stronę.

Bohaterem spotkania mógł się okazać Daniel Baran (aktualny reprezentant Polski w piłce plażowej), który mając przed sobą tylko bramkarza Adriana Olszewskiego przelobował go zbyt lekko go i ten w ostatniej chwili końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. JK

[h3]Po meczu powiedzieli[/h3]
Trener Olimpii Oleg Raduszko — To był trudny i ciężki mecz. Z przekroju całego spotkania zasłużyliśmy na remis
trener gości.

Grzegorz Wesołowski — Przyjechaliśmy wygrać i byliśmy blisko tego celu. Ale jak się nie zdobywa goli, mając 100% sytuacje, to i remis też jest dobry.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama