Reklama

Olimpia podbiła Legionowo. Zobacz skrót meczu!

11/08/2013 13:16

W sobotnim meczu trzeciej kolejki II ligi w grupie wschodniej piłkarze Olimpii Elbląg pokonali w Legionowie Legionovię 2:1. Obie bramki dla elblążan zdobył Anton Kołosow, który tym samym stał się liderem strzelców rozgrywek.

Legionovia Legionowo
 – Olimpia Elbląg 
1:2 (0:2)

0:1, 0:2 — Kołosow (38,40), 1:2 — Złotkowski (48)

OLIMPIA: Rogaczow — Czerniewski, Ichim, Lewandowski, Ressel, Kopycki, Piotrowski (90 Lisiecki), Pietrewicz, Skierkowski, Graczyk (76 Sawicki, 89 Molga), Kołosow.


Od początku sobotniego spotkania gracze z Elbląga imponowali spokojem w rozgrywaniu piłki, natomiast gra legionowian była chaotyczna i dość nerwowa. Szczególnie dobrą pracę w zespole zółto-biało-niebieskich wykonywał schodzący do prawej strony boiska Kamil Graczyk, który swoimi dynamicznymi akcjami sprawiał wiele kłopotów obrońcom gospodarzy - w szesnastej minucie po jego strzale piłka powinna była wpaść do bramki, jednak z linii wybili ją defensorzy gospodarzy.

W trzydziestej drugiej minucie fatalnym zagraniem popisali się środkowi obrońcy Olimpii, którzy dopuścili kapitana gospodarzy, Pawła Tomczyka, do sytuacji sam na sam z Rogaczowem - niestety po strzale gracza Legionovii piłka trafiła jedynie w boczną siatkę. Gra obu zespołów była dynamiczna, szybko przenosiła się spod jednej bramki do drugiej, a przestojów było zaskakująco mało. Goście byli bliscy zdobycia gola dwie minuty po wspomnianej wcześniej sytuacji Tomczyka, jednak strzelający z dwóch metrów przed bramką Kamil Kopycki trafił legionowskiego golkipera w głowę.

Piłka zatrzepotała jednak w siatce Legionovii w trzydziestej siódmej minucie - po z pozoru niegroźnym rzucie z autu, piłkę w pole karne dośrodkował Jacek Czerniewski, a główkowy pojedynek wygrał na jedenastym metrze Kołosow, który posłał futbolówkę obok bezradnie interweniującego Matrackiego.

Dwie minuty później sparaliżowani gospodarze przeżyli następny szok - goście po raz kolejny zdecydowali sie na akcję prawą stroną boiska, a piłkę przy linii końcowej dostał Graczyk, który podał po ziemi w pole karne - próbujący wybić piłkę obrońcy z Legionowa wyłożyli ją jednak Kołosowowi, który huknął wprost do siatki, podwyższając wynik meczu.

Po przerwie trener legionowian dokonał dwóch zmian - na boisku pojawili się napastnik, Michał Złotkowski, i pomocnik, Konrad Karaszewski. Gospodarze wyszli na drugą część spotkania niezwykle zmotywowani, a ich praca przyniosła wysiłki już w czterdziestej ósmej minucie.

Piłką na środku boiska przejął Taras Romanchuk i odważnie ruszył z nią pod pole karne gości, po czym zdecydował się na strzał - na drodze stanął mu jednak obrońca gości i futbolówka trafiła ostatecznie do Złotkowskiego, który po rykoszecie umieścił ją w bramce.

Gracze Olimpii od początku zostali zepchnięci do głębokiej defensywy, ich gra momentami była dość brutalna, a na placu gry zrobiło się niezwykle nerwowo. Duża ilość fauli nie przekładała się na kartki, a sędzia Jacek Lis stracił w pewnym momencie kontrolę nad meczem. Gospodarze wymieniali między sobą piłkę w nienaganny sposób, zmuszając elblążan do biegania.

Pierwszą okazję pod bramką Matrackiego piłkarze Olega Raduszki stworzyli sobie dopiero po dwudziestu minutach gry, a polegała ona jedynie na dośrodkowaniu w pole karne - dominacja Legionovii nie przekładała się jednak na bramki. Piłkarze Olimpii nie oddali w drugiej połowie żadnego strzału , natomiast gospodarze stworzyli sobie więcej okazji, niż w dotychczasowych dwóch meczach razem wziętych.

Od siedemdziesiątej piątej minuty legionowianie zmuszeni byli grać w dziesiątkę, bowiem kontuzji doznał wprowadzony wcześniej Mateusz Sołtys - mimo, że trener Papszun miał do dyspozycji jeszcze jedną zmianę, to przepisy rozgrywek pozwalają dokonać ostatniej rotacji jedynie w formule "młodzieżowiec za młodzieżowca". Pech gospodarzy dał o sobie znać po raz kolejny pod koniec meczu - w dziewięćdziesiątej minucie sędzia podyktował rzut karny dla Legionovii. Do piłki podszedł kapitan, Paweł Tomczyk, jednak jego intencje świetnie wyczuł Aleksiej Rogaczow, który uratował trzy punkty.

[h3]Podczas pomeczowej konferencji prasowej trener Raduszko stwierdził: [/h3]
— W pierwszej połowie graliśmy dobrze, za to po przerwie było nam bardzo ciężko. Legionovia to dobra drużyna, podobała mi się ich gra. Naszym celem jest utrzymanie się w drugiej lidze. O awansie nie ma mowy, bo nie mamy też piłkarzy, którzy mogliby to zapewnić. Przed sezonem straciliśmy sześciu podstawowych graczy. Nie ma też pieniędzy, żeby takich sprowadzić.

Tomek Piwnikiewicz, Gazeta Powiatowa: tygodnik społeczno-kulturalny z Legionowa

[youtube=Skrót z meczu Legionovia-Olimpia]http://www.youtube.com/watch?v=tzgfHzIIRio&feature=youtu.be[/youtube]

[media]160617[/media]


Wyniki 3. kolejki i aktualna tabela[football]63,3[/football]

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama