Reklama

Osiedlowe szlabany. Jedni narzekają, inni wychwalają

27/05/2011 17:58

Od radości do wściekłości. Takie emocje wywołują szlabany na elbląskich osiedlach. Jedni nie muszą się martwić o miejsca do parkowania. Drudzy o zaparkowaniu, a nawet szybkim dojechaniu do własnego mieszkania mogą zapomnieć. A szlabanów na elbląskich osiedlach jest i będzie coraz więcej.



Najwięcej szlabanów na swoich osiedlach stawia Elbląska Spółdzielnia Mieszkaniowa „Sielanka”. Mieczysław Szałachowski, prezes Elbląskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Sielanka” zapewnia, że nie otrzymuje żadnych skarg na szlabany. — Wręcz przeciwnie. Mieszkańcy się cieszą, że w końcu mogą spokojnie zaparkować na swoim osiedlu — mówi Mieczysław Szałachowski. Prezes Elbląskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Sielanka” dodaje — Nikogo za rękę nie złapałem, ale wiem, że niektórzy mieszkańcy sprzedają piloty osobom z zewnątrz. Przestrzegam, żeby tego nie robić. Ci, którzy to robią szkodzą sami sobie.



Wielu elblążan skargi kieruje do Urzędu Miejskiego. — Skargi Wydział Zarządzania Kryzysowego odbierał telefonicznie od mieszkańców w momencie budowy szlabanów, gdzie wskazywano na ewentualne kłopoty z dojazdem służb ratowniczych — mówi Łukasz Mierzejewski z Wydziału Komunikacji Społecznej w Elblągu.

 Część problemów dotyczących szlabanów została rozwiązana dzięki spotkaniom organizowanym przez ESM Sielanka i wiceprezydenta Tomasza Lewandowskiego.
 Obecnie elbląska policja, straż pożarna i szpital przyznają jednogłośnie. — Szlabany nie są dla nas żadnym problemem. Mamy specjalne karty magnetyczne i w razie potrzeby nimi otwieramy szlaban — mówi Krzysztof Nowacki, rzecznik prasowy elbląskiej policji. — Jeszcze się nie zdarzyło, żeby przez szlaban karetka gdzieś nie wjechała — dodaje Małgorzata Twardowska, rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. 

Lecz do rozwiązania zostało jeszcze wiele problemów. 



Karolina Śluz


Maciej Śleżyński, mieszkaniec ulicy Nitschmanna: Szlabany to świetne rozwiązanie! Wracam z pracy i nie muszę martwić o miejsce do parkowania. Powinno ich być jak najwięcej.



Mieczysław Żurański, mieszkaniec ulicy Robotniczej (koło Rynku): W dni targowe działy tu się dantejskie sceny. Teraz w końcu można spokojnie wjechać i wyjechać z własnego garażu. Nikt nie zastawia mi wyjazdu. Nie wjedzie też nikt obcy. Sami prosiliśmy o ten szlaban i go mamy. 



Mieszkaniec ulicy Robotniczej (taksówkarz): Bywało, że miałem pilny kurs o 4 rano. Nie mogłem wyjechać, bo mój garaż był zastawiony przez samochody. A przy nich nie było nawet kartki z informacją, jak można skontaktować się z kierowcą. Teraz tego problemu nie mam.




Krzysztof Linda, mieszkaniec ulicy Daszyńskiego.
Szlabany otwiera się pilotem, za który trzeba zapłacić 67 złotych. W elbląskiej „Sielance” obecnie przypada jeden pilot na jedno mieszkanie. A jeden pilot do otwierania szlabanu to jedno miejsce parkingowe. Jedni mają jeden pilot, a inni nawet cztery w jednym mieszkaniu. I gdzie tu sprawiedliwość?



Mieszkanka ulicy Donimirskich:
Przez szlaban umieszczony przy ul. Jaśminowej mam utrudnioną najkrótszą drogę do domu. Czasem muszę szybko wpaść po coś do domu i jechać dalej. Niestety, jestem zmuszona jeździć dłuższą drogą (przez ulicę Daszyńskiego). Przez szlaban nie przejadę przy ulicy Jaśminowej, bo pilot do niego mogą mieć tylko mieszkańcy tej ulicy. Rozumiem, że mieszkańcy Jaśminowej chcą mieć swoje miejsca parkingowe. Lecz czy nie można byłoby zrobić tak, żeby mieszkańcy z Donimirskich mogli spokojnie najkrótszą docierać do swoich mieszkań? Przecież jesteśmy członkami Sielanki tak samo jak mieszkańcy z ulicy Jaśminowej. 



Przedsiębiorcy ze Stoku:
Szlaban to dla nas katorga. Narzekają klienci, narzekają dostawcy. Przy każdym wjeździe i wyjeździe muszą wychodzić z samochodu i naciskać guzik domofonu. Możemy na tym stracić, bo jeżeli klientom będzie niewygodnie do nas dotrzeć to pójdą do konkurencji. Nasi pracownicy ciągle biegają do tego domofonu. Czy nie można byłoby zainstalować jakiegoś guzika tak, żeby nie trzeba było wychodzić z samochodu? Wysyłamy pisma do „Sielanki”, żeby coś z tym zrobili. Póki co, bez skutku.


Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama