Ich domem jest na co dzień Areszt Śledczy w Elblągu. Jeden siedzi za pobicie, drugi za kradzieże, napady i rozboje. Obaj mają dużo wolnego czasu. Nawet za dużo, jak twierdzą. Tym bardziej, że nie do końca mogą spędzać go tak, jakby chcieli. Ale jest jedno miejsce, do którego chętnie wracają. Miejsce, w którym - choć może to dziwnie zabrzmieć - czują się dobrze. To hospicjum, w którym obaj więźniowie są wolontariuszami.
Adam ma 37 lat. Za pobicie został skazany na osiemnaście miesięcy więzienia. Odsiedział pół roku. Ryszard ma 28 lat. W więzieniu siedzi od lutego 2005. Został skazany na osiem lat i dziesięć miesięcy za kradzieże i napady, w tym jeden z przedmiotem przypominającym broń. W nagrodę za dobre sprawowanie, lada dzień wyjedzie na wolność. Obaj mężczyźni biorą udział w resocjalizacyjnym programie „Wolontariat Skazanych", w którym osadzeni, jako wolontariusze, pracują w domach opieki i hospicjach. Oczywiście robią to dobrowolnie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!